[quote name='Dioranne']Na facebook'u "lajkuję" dwie czy trzy strony poświęcone psom. Generalnie większość osób, które kliknęły "Lubię to" przy tej stronie to przedział wiekowy 10+, więc od razu można wywnioskować jaki poziom dyskusji na owych stronach jest. Mniejsza o to. Kilka razy zrobiono na jednej z tych stron zabawę polegającą na skompletowaniu wyprawki dla szczenięcia. Oczywiście ze sklepów do wyboru: Lidl, Biedronka i jeszcze jakiś market. Sklepu zoologicznego - ni ma. Przyszedł czas na wybór karmy. I jakie do wyboru? Pedigree, Chappi i Floric. Nie wytrzymałam i odezwałam się, że wszystkie to śmieci, więc żadnej nie warto kupować. Zaraz lawina komentarzy, że jak to tak - przecież Pedigree to taka super, hiper karma, nic tylko samemu jeść. :evil_lol: Poza tym komentarze typu: [I]Nie Pedigree, bo [B]za drogie[/B].[/I] Ręce opadają. Takich "mędrców" często nie da się przedyskutować, bo pies je te śmieci już szmat czasu, nic mu nie jest, to po co zmieniać? Proponuję więc ludziom, którzy kupują marketówy przejść na dietę wyłącznie z ziemniaków, przykładowo. Żyć będą, więc po co wydawać pieniążki na mięsko, serki, marchewki? ;)
[B]
TheDog [/B]zaskoczę Cię faktem, że pies to [B]mięsożerca [/B]czyli potrzebuje [B]MIĘSA[/B]. Zawartość mięsa w karmach pokroju Pedigree wynosi 4%, w puszkach niewiele więcej (chyba około 10%). Reszta to zboża, które psu (delikatnie mówiąc) nie służą. Powiem tak - jeśli dalej będziesz swojego "pupila" karmić tymi śmieciami to ryzyko, że szybciej odejdzie jest znacznie wyższe. Karma lepszej jakości (chociaż Purina, Brit, Bosch!) to ryzyko obniży - nie zniweluje, ale obniży. Jeśli to ile wydasz na karmę psa jest dla Ciebie ważniejsze niż to ile razem będziecie...[/QU
Przepraszam ale tymi świństwami karmię raz na jakiś czas a nie codziennie...