Hej!
Ja swoją Sunię dostałm od cioci na urodziny. Urodziły im się szczeniaczki. Coprawda nie jest tylko moja, ale całej rodzinki :wink: . Dla mnie to i tak żadna różnica, bo jak trzeba "coś" zrobić, to nagle staje się wyłącznie moja :P . Zawsze ja muszę odwalać czarną robotę, ale jestem już przyzwyczajona. Teraz to nawet fajna zabawa ze sprzątania w jej legowisku :lol: