Nie będę oceniać wystawy tylko zwrócę uwagę na : zaczynam od końca czyli od BISów podpity prowadzący BISy, irytujący, nie znający swojej roboty, jak komuś go żal to proszę przysłuchać się jak BiSy prowadzi np. P. Tomasz Kochan. Praktycznie brak ringu przygotowawczego przed ringiem głównym, widzowie wchodzący na a la ring przygotowawczy, trzeba było przez nich się przeciskać, brak jakiejkolwiek organizacji przy prowadzeniu BISów. Np. wybór weterana albo Juniora w pewnym momencie przeprowadzone byłyby chyba wspólnie. Jedyne ujęcie wody to stara , prowizoryczna rura przymocowana do ogrodzenia. Mało koszów na śmieci i wystawione dopiero po 10,00 niestarannie skoszona trawa, przynajmniej na ringu I i II niekompletny plan ringów, brak organizacji przy wydawaniu dokumentów w ala sekretariacie, brak listy wystawców w tymże sekretariacie, duża nieuprzejmość niektórych pań, szczególnie jednej usiłującej pracować . Jej praca ograniczała się do głośnego - Ja wam pomogę tylko nie mam długopisu, czy ktoś parzy kawę. Wystawiam prawie od 10 lat i miałam nie oceniać, opinie o zakopiańskich wystawach niestety nie są najlepsze, pytałam wieloletnich wystawców.