Nie pamietam, jak takie zachowanie sie nazywalo.. Byc moze mowie o ciąży urojonej..
~~~~~~
Mam juz 11 miesieczna sunie rasy Cocker Spaniel [tak, tak.. to ta, ktora jeszcze niedawno miala 7 tygodni.. jak ten czas szybko mija... :)] o imieniu Buffie.. Okolo pazdziernika-listopada-grudnia [nie pamietam, kiedy bylo to doklanie, ale chodzi o ostatni kwartal 2003 roku..] Buffie miala pierwsza cieczke.
Ostatnio [jakies 5 dni temu] znalazla gdzies w moim mieszkaniu taką zabawkę z McDonalds'a, ktora po podrzuceniu do gory wydawala jakis dzwiek. Nie wiem, co Buffie sobie o niej pomyslala, ale przez caly zcas ją lizała, pilnowała, leżała przez cały czas przy niej, a kiedy ktoś z rodziny sie zbliżał, ta od razu była najeżona, warczała i była gotowa nas zagryźć.
Wtedy zabrałam jej tę zabawkę. Miala jakies drgawki, ktore po kilkunastu minutach ustapily. Potem piszczala, biegala po moim pokoju i przez caly czas szukala swojego "dziecka"... Potem, nie wiem skad, wytrzasnela jescze dwie zabawki [tym razem małe Furbie] i reakcja po ich zabraniu byla identyczna, jak w przypadku pierwszym. Od tamtego czasu nie dostala/znalazla innej zabawki i jest OK. No, moze prawie. Stala sie ostatnio jakas agresywna. Tym razem pilnuje mnie! Czasami, kiedy ide spac, Buffie kladzie sie przy mnie na lozku albo na mojej poduszce. Gdy wchodzi moja mama, albo moj tata, ta znowu sie najeża, warczy, pokazuje kły i jest gotowa do skoku na moich rodzicow :/
CO ROBIĆ?!