Na spacerze w lesie do mojej suczki (Która akurat miała cieczkę) przypałętał się jakiś miejscowy kundel oba psy odbiegły trochę dalej i zastałem je na ,,gorącym uczynku,,
ten kundel się mnie przestraszył i chciał uciec ale psy jakoś zakleszczyły się ze sobą,stały tak złączone tyłkami i pewnie zrobił bym temu kundlowi krzywdę ale jak podchodziłem to on wierzgał a moja suczka skomlała z bólu.Wycofałem się trochę i poczekałem aż skończą.
kundel uciekł,suczka ledwo szla i musiałem zanieść ją do domu,zwymiotowała na trawe i teraz leży na kanapie i oddycha ciężko.Mam się czego obawiać?
Dodam ze suczka sterylizowana była 2 miesiące temu