[quote name='Isadora7']Coś wiadomo o jamnisiu?[/QUOTE]
Hey.. tak ja dzwonie regularnie i pytam, w czwartek ma badania.. chcemy go odwiedzić, ale że w ten weekend jadę na grób Zbirka do Gdańska, sprawdzić jak się czuje:-(.... a w następny mamy w planie odwiedzić Daglasa...heh
O godzinie 14:00 odszedł.. miłość mojego życia...trzymałam go w jego kocyku na kolanach...i przywiozłam do Gdańska.. wsiadłam w samochód i przejechaliśmy nasza ostatnią wycieczkę 380 km... jutro pochówek....Zbirusiu..nigdy o Tobie nie zapomnę....
zaraz jedziemy do weterynarza...jak przestane płakać.... musze sie ogarnąć nie moge pojechać z nim..po raz ostatni..i płakać.. muszę mu dac spokój... muszę : (((((((((((( nie wiem jak;-((((((((((
kochane.. ja jestem zainteresowana adopcja..gdyż... dziś nadszedł ten dzień kiedy musze pożegnać sie z moim starym jamniczkiem z palucha:-( jak ktoś pamięta" Reno" obecnie- Zbirek....serce mi pęka, ale wiem ze Zbirek chciałby abym wypełniła wole testamentu psa...bo mojej miłości jest dużo dla wszystkich zwierząt...a jego kocyk nie moze leżeć pusty...tak mi powiedział;-(((((((((((((((((((((((
dzwoniłam juz do schroniska w Zabrzu... Daglas jest w kwarantannie jeszcze.. może właściciel się zgłosi.... bo jest bardzo zadbany...jeśli nie....
będzie jakoś musiał przyzwyczajać się do Warszawy jak ja :-)
w tej chwili to tyle.. nie stać mnie dziś na więcej bo serce mi pęka...
kochane.. ja jestem zainteresowana adopcja..gdyż... dziś nadszedł ten dzień kiedy musze pożegnać sie z moim starym jamniczkiem z palucha:-( jak ktoś pamięta" Reno" obecnie- Zbirek....serce mi pęka, ale wiem ze Zbirek chciałby abym wypełniła wole testamentu psa...bo mojej miłości jest dużo dla wszystkich zwierząt...a jego kocyk nie moze leżeć pusty...tak mi powiedział;-(((((((((((((((((((((((
dzwoniłam juz do schroniska w Zabrzu... Daglas jest w kwarantannie jeszcze.. może właściciel się zgłosi.... bo jest bardzo zadbany...jeśli nie....
będzie jakoś musiał przyzwyczajać się do Warszawy jak ja :-)
w tej chwili to tyle.. nie stać mnie dziś na więcej bo serce mi pęka...