[quote name='ladySwallow']Jadąc ostatnio pociągiem z psem na smyczy, spotkałam się z dziwną sytuacją - pani z przedziału obok miała kota w transporterku, takim małym, kocim. Transporterek postawiła na podłodze, praktycznie częściowo pod siedzeniem, tak, że wystawała jego połowa, ale nie zajmowała wiele miejsca. Ktoś z przedziału (prócz pani siedziały 2 osoby) musiał jednak "donieść" konduktorowi, że transporter przeszkadza, bo konduktor przyszedł, powiedział, że były skargi, że kot w transporterze zajmuje miejsce i zaproponował pani zaniesienie transporterka do innego wagonu, do przedziału dla rowerów. Szczęśliwie, byłam swiadkiem rozmowy i zaproponowałam, żeby pani przesiadła się z kotem do mojego przedziału - siedziałam sama, bo kto widział psa, ten się cofał w wejściu. Pomijam, że pies waży 2,5 kg i większość czasu spał mi na kolanach...[/QUOTE]
Niektórzy ludzie to mają dosłownie "nasrane" w głowie ale czasami tłumaczenia nie pomogają i nie warto się kłócić.