MNIE TO SPOTKAŁO.DZIECI ODCHOWANE,DOM Z OGRÓDKIEM ..ZAŁOŻE HODOWLE /AMATORSKA/ .SZUKAŁAM ,PYTAŁAM,KILKA RAZY ROZMAWIALAM Z HODOWCA O SWOICH PLANACH.MIŁA PANI ZACHWALALA SUCZKE,ZE BEDZIE SUPER .ZE TAK MNIE POLUBILA /PANI/ ZE MI SPRZEDA ,A JAK SIE ROZMYSLE ZOSTAWI SOBIE...BLE,BLE ,BLE.POJECHAŁAM NA DRUGI KONIEC POLSKI PO SUCZKE,A POTEM OKAZALO SIE ,ZE MA WADE O KTOREJ HODOWCA /NIE JA /NA PEWNO WIEDZIAL.POTEM KORESPONDENCJA Z MIŁA PANIA,NAWET LIST DO ZK W WARSZAWIE ,W KONCU ODESLALAM RODOWOD DO ZK,ALE NAWET NIE OTRZYMALAM ODPOWIEDZI.MAM MIŁA ,KOCHANA SUCZKE ,ALE HODOWLE ZALOZE CHYBA W NASTEPNYM WCIELENIU :cry: