-
Posts
767 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jaszczurka
-
[QUOTE] A mówiłaś ze taka niereformowalna:evil_lol: [/QUOTE] Bo ostanio bylo na prawde zle. Wiekszosc psow szybko sie wycofywala jak ona robila scene i sie nauczyla, ze to skutkuje :( Ostanio dodawala do repertuaru grzebanie tylnymi nogami. A tu nagle chciala sie bawic. Nie wierzylam wlasnym oczom. Do zobaczenia w niedziele :)
-
Nie mam teraz czasu zeby przeczytac wszystko dokladnie bo zaraz wychodzimy a chce sie wczytac w Wasze wypowiedzi, wiec odniose sie pozniej. Wpadlam tylko na chwile bo jestem strasznie szczesliwa - przed chwila na spacerze moja wredotka chciala pobawic sie z psem! :multi: Pierwszy raz! :multi: Co prawda zle trafila bo to byla stara sunia i ja olala ale szczota zachowywala sie jak normalny szczenior - skakala, biegala, robila przysiady. Jaka mila odmiana po tym agresywnym warkotaniu i klapaniu zebami. Moze pomoglo ze padalo, byla mokra i ja roznosilo? W kazdym razie wstapila we mnia malutka nadzieja bo juz ostanio ja tracilam. Laluna my przyjdziemy tylko jeszcze nie wiem czy jutro czy w niedziele. Czy aura pogodowa ma jakis wplyw na Wasze zajecia? Bo ostanio ciagle leje :-(
-
[QUOTE]Odnoszę wrażenie, że trochę demonizujesz sprawę. Psy-automaty stale przy nodze i wpatrzone w twarz przewodnika - czy wiesz, ile się trzeba napracować, aby taki efekt osiągnąć? Czy wiesz, ile to zajmuje czasu i pracy? I czy naprawdę uważasz, ża po podstawowym szkoleniu posłuszeństwa będziesz miała takiego psa? :lol: [/QUOTE] troche demonizuje i przesadzam fakt ;) :oops: Ale ja widzialam takie psy i mowie tu o zwyklym spacerze. Caly spacer szly przy nodze i gapily sie w pana. Zostaly tak nauczone i tak postepowaly. Mi sie to nie podoba. Zreszta w ogole wole, ze jak jest cwiczenie chodzenie przy nodze zeby pies patrzyl normalnie przed siebie a nie tak jak sie teraz czesto uczy wpatrywal sie w twarz. Nie podoba mi sie jak pies sie tak wgapia jak sroka w kosc :lol: Po podstawowym szkoleniu na pewno tak nie bedzie nie mam takich zludzen ale zastanawiam sie jak sie zmieni zachowanie suki i czy tylko na plus czy tez jakos na minus. Bo oprocz tych psow ja nie mam z nia problemow. Nie ucieka mi, nie zaczepia ludzie, nie odbiega do psow. Nie ciagnie jakos specjalnie na smyczy. Grzeczna z niej sunia. No ale psy podobiegaja do nas pobawic sie z nia i wtedy mamy problem. [QUOTE]Jaszczurko, wydaje mi się że przeczysz sama sobie. Pies nakręcony (może o tym nie wiesz?) , to pies, który biega chętnie i radośnie, chce skakać. To Ci nie odpowiada. Z drugiej strony twierdzisz, że nie chcesz psa zmuszać, z czym się zgadzam. Chce skakać - niedobrze, nie chce skakać - też niedobrze. To z jakim psem Twoim zdaniem można uprawiać agility?[/QUOTE] Nie rozumiemy sie. Chodzi mi o nakrecenie na pilke czy inna zabawke. Pies biega zeby dostac te zabawke na punkcie ktorej ma obsesje. Wczesniej jak czytalam o agillity rozumialam, ze samo bieganie i skakanie jest dla psa frajda. Chodzi mi o to, zeby suka biegala po to fajne i to lubi a nie na zasadzie "no dobra pobiegne skoro ci na tym zalezy a ty pozniej w koncu dasz mi pileczke". [QUOTE] Nie jestem szkoleniowcem, nie trzeba być szkoleniowcem, aby docenić, ile radości i satysfakcji ([B]obu stronom[/B]) może dac szkolenie lub uprawianie sporu z psem i jak bardzo można w ten sposób wzmocnić wzajemną więź. Moje psy uwielbiają spacery, na których nic nie muszą robić i potrafią to wykorzystać, a jednocześnie wariują z radości, gdy zaproponuje im się trochę pracy. Czy to źle? Jak dla kogo. Ja uważam to za idealny układ.[/QUOTE] Ja Cie rozumiem. Czari, silky jest strasznym wrazliwcem i jak probowalam nauczyc go czegos tradycyjnie np. waruj to zaczal sie bac i uciekal pod biurko. Pozniej uczylam go klikerem, choc nie dokladnie tak jak kaze metoda, troche sobie to zmodyfikowalam ale dzialalo. Wiec jak bralam kliker to przychodzil i sie cieszyl. Lubi sie uczyc. Lubi sie bawic pilka. Ale potrafi sie tez zajac soba i jak pisalam potrafi sie cieszyc spacerem i otoczeniem lasem, laka. Kenzo jest "nakrecony" na pilke i tego nie potrafi, dla niego liczy sie tylko pilka. I to nakrecanie tak zle mi sie kojarzy, z wywolywaniem obsesji i uzaleznienia od jakiegos przedmiotu. kenzo zrobi wszystko za pilke ale to na prawde nie jest fajne. Kenzo tez praktycznie nie potrafi sie zajac soba, pobawic sam, jest w 100% zorientowany na czlowieka i zabawe z nim i to imho tez nie jest fajne. Wole taki typ jaki prezentuje Czari. I po Kenzo juz zawsze bede strasznie uwazac, zeby nie wywolac takiej obsesji na punkcie rzeczy. U Kenzo wcale nie bylo trudno.
-
Ja juz nie mieszkam z tym psem i nie mam wielkiego wplywu. Tata ma bardzo stresujaca prace i nie da sie namowic na "walke" z psem, zreszta nie widzi potrzeby. Woli mu kopac pilke caly spacer i go troche zmeczyc, tym bardziej, ze pies jest pobudliwy i potrafi byc meczacy w domu. Ale teraz po prostu boje sie, zeby mi sie z drugiem psem tak "nie zrobilo". Zreszta mam mieszane uczucia - pies ma w nosie ta zabawke a ludzie tak dlugo kombinuja i cuduja az pies nie moze bez danej rzeczy zyc. Mam z tym zle skojarzenia, takie wpedzanie w nalog normalnego zwierzaka. [QUOTE] trzeba psa zarazic obsesja wspolpracy[/QUOTE] Tego tez nie chce. Psy chodze stale przy nodze i wpatrzone w oczy. Takie psy-automaty. Nic w tym dla mnie fajnego. Wole rozrabiake z glupimi pomyslami, cieszacego sie zyciem niz psa wpatrzonego we mnie pt "wydaj mi jakies polecenie, prosze, prosze". Kiedys w jakies psiej gazecie byl wywiad z etykiem. Facet mowil, ze nadmierne szkolenie, tworzenie psow-automatow jest zle, bo odbiera wolnosc i ja sie z nim zgadzam. Powiem Wam nawet szczerze (choc watpie zebym znalazla zrozumienie wsrod szkoleniowcow :) :) ze troche boje sie isc na to szkolenie i jak to zmieni mojego psa. Ale z drugiej strony uwazam, ze MUSZE isc bo nie poradze sobie sama z problemem tej stracho-agresji wobec psow. No i chce sprobowac agillity. Tyle, ze tez juz zaczynam miec mieszane uczucia. Zawsze czytalam ze agillity to dla psa frajda, super zabawa. Zawsze jak "kazalam" Czariemu przeskoczyc tyczke w parku to cieszyl sie jak glupi. A teraz coraz czesciej czytac ze psy "sa nakrecone" i biegaja "za zabawke". Wiec juz nie wiem jak z tym jest. Jak Abrze sie nie bedzie agillity podobac to nie chce jej zmuszac. Tez nie chcialabym zeby ktos mnie zmuszal np. do chodzenia do filharmonii skoro wole kino.
-
A ja sie zastanawiam PO CO nakrecac psa na zabawke? Chyba nigdy tego nie zrozumiem. Gdybysmy z mama mogly to chetnie bysmy cofnely czas z postepowaniu z labkiem. A moze ktos wie jak odkrecic psa z zabawki? ;) Mi sie wydaje, ze kazda obsesja jest zla, nalog jest zly u psa tez. Zabawa zabawkami, pilka, frisbi jest super. Ale nie pies z obsesja. Kenzo zachowuje sie tak: jak tylko ma wyjsc na spacer staje przy szafie (z pilkami). Pozniej idzie przy nodze do lasku i jak tylko sie go odepnie staje przed czlowiekiem i chce to pilke. Pozniej ta pilke non stop wpycha do reki lub kladzie pod nogi. Jak ja zgubi albo z innego powodu nie ma pilki obiega czlowieka caly czas i staje przed nim i tak caly spacer, non stop. Jak ktos sobie pozwala (ja nie pozwalam) to probuje przeszukiwac kieszenie. Nie jest ciekawy swiata, psow, niczego. Swiat zamyka mu sie w pilce. Wy na prawde tego chcecie? Ja zawsze uwielbialam patrzyc jak Czari kocha byc w lesie, jak odzywa, biega, jest zaciekawiony, geba cala uchachana. Kenzo jest wszystko jedno gdzie jest liczy sie czy ma pilke w mordzie. Sa psach ktore przestaja sie zalatwiac bo sa zbyt zajete i przejete pilka czy inna zabawka. Wracaja do domu i im sie przypomina, ze pecherz pelny, ze jelito domaga sie swoich praw. My bralysmy pilke na kazdy spacer bo to nam pomagalo jak Kenzo mial glupi wiek. Wyrosniety juz a latal do kazdego czlowieka, skakal, probowal gonic rowery - najadalysmy sie wtedy mnostwo stresow, chodzilysmy na szkolenie i bralysmy ta pilke na spacery. Poczatkowo bylam zadowolona bo ta pilka pomagala. A teraz strasznie mnie to meczy. Wychodze z nim jak jestem u rodzicow ale o niebo wole wyjsc z Czarim. Z Czarim tez moge sie pobawic pilka czy patykiem ale on nie jest "nakrecony" i jak schowam zabawke tez jest ok i spacer sprawie mu frajde. Teraz ide z Abra na szkolenie i raczej nie dam sie namowic na szkolenie na zabawke. Po prostu boje sie, ze stanie sie to co z Kenzo. Chyba wole nagradzac smakolykami.
-
Dlugie ogonki sa fajne ja juz sie przywyczailam u wiekszosci psow ktore kiedys mialy kopiowane. Nie wyobrazam sobie trymowania silka. Przeciez ten wlos nic a nic nie wychodzi. To musi bolec. Bylam ostanio na trymowaniu z borderka i widac jak ten wlos wylazil przy pociaganiu. Nic jej to nie bolalo raczej sie nudzila.
-
Galeria psów z Grupy 3 (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
jaszczurka replied to Yorkies's topic in Grupa 3
Tilia, ile wazy Twoja szczota? Bo one sa chyba w zblizonym wieku. Kurcze, moja wazy juz 6,5 kg a to gorna granica dla suki. Nie wiem czy jakas wielka nie bedzie? Niby pani weterynarz mi powiedziala, ze suka w tym wieku juz konczy rosnac, tylko sie jeszcze zmieniac bedzie. Ma 33cm w klebie. Jak myslicie? -
Nie widac dokladnie ale ta 1 sunia ma chyba normalny pysio (nie wygolony)?
-
[QUOTE]olejne zdjęcia sunia tutaj pokazana jest spokrewniona z Piccolem [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=black]BOB, BDSG-06 , CACIB , CAC , Betsy of Silky's Paradise (grandmother is Bombix Moren Waikiki Wilma)[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] O, ta sunia juz mi sie duzo bardziej podoba ;) Drugi psiak tez mi sie podoba tylko wolalabym krotszy wlos. U trzeciego jakos nie odpowiada mi kolor i kopiowany ogon. Wybralabym ta 1 sunie :lol: Ale i tak bardziej mi sie podoba jak zostawi sie normalny pyszczek. [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4439;image[/img] "Troche" wymiety po zabawie z Abra :lol: A jak przyjechalismy to byl tak ladnie wyczesany :evil_lol: Abra go wystylizowala po swojemu :evil_lol:
-
Galeria psów z Grupy 3 (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
jaszczurka replied to Yorkies's topic in Grupa 3
A ja mam psy nakominkowe :lol: [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4437;image[/img] [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4440;image[/img] Tu Abra odkryla swoja pasje do zwierzatek z Happy Mealow ;) Mogla sie bawic pol dnia ;) [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4432;image[/img] [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4433;image[/img] Tu psiury padly po dlugiej zabawie: [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4435;image[/img] A tu probowalam je ustawic do zdjecia ale nic mi z tego nie wyszlo :evil_lol: [img]http://terrarystyka.pl/forum/index.php?action=dlattach;topic=16097.0;attach=4436;image[/img] -
Wiesz Martach jakbym wystawiala Czariego to moglabys mnie zaliczyc do takich nic nie wiedzacych osob, bo nie ogolilabym mu pyska. Moze ogon choc nie wiem. Ten pyszczek jest piekny, wydaje sie szeroki. Wygolony kojarzy mi sie troche ze szczurkiem. Sa rozne gusta wlasciciel powinien moc wybrac co woli. We wzorcu nie pisze, ze pysk ma byc wygolony. Co do lokowki to siersc nie powinna sie falowac i jest to cecha genetyczna, jesli jest wynikiem jakiegos sztucznego prostowania a poza ringiem i tak skreca sie to jaki to ma sens. Czariemu nigdy sie wlos nie skreca mimo ze nic procz czesania i odzywki nie robilismy. [I][B]OKRYWA WŁOSOWA: Włos [/B]winien być gładki, delikatny i błyszczący, jedwabisty w dotyku. Jego długość od tyłu uszu do nasady ogona powinna wynosić 13 do 15 cm, jednakże nie powinna krępować ruchów psa. Nie może być długiej sierści w dół od nadgarstków i stawów skokowych. [/I]A czy wlos do ziemi nie krepuje ruchow?
-
pies dla niepełnosprawnych
jaszczurka replied to Paulina_mickey's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Kolo nas mieszka niepelnosprawny pan, poruszajacy sie na wozku, ma goldena. Pan zwykle jedzie sobie wozkiem po wale a golden buszuje po lace zalewowej ponizej :) Wydaje mi sie, ze jest to pies wyszkolony, ale pewnosci nie mam. Wydaje mi sie, poniewaz widzialam ich we Wroclawiu na wystawie po tym jak mial byc pokaz psow-pomocnikow dla osob niepelnosprawnych, niestety sam pokaz przegapilismy, po siedzielismy przy ringu terierow ;) W kazym razie zgadzam sie z wiekszoscia osob, ze najlepiej zwrocic sie do jakies fundacji - dlaczego tego nie sprobujecie? Psiak wyszkolony przez fundacje bedzie nie tylko przyjacielem ale i pomocnikiem. Poza tym bedzie mial pewny, sprawdzony charakter i predyspozycje. Szczeniak nawet okreslonej rasy, niby nadajacej sie moze okazac sie niewypalem. Ja coraz bardziej przekonuje sie, ze charakter to przede wszystkim cecha psa a nie rasy. Mam teraz suke border terriera, ktory jest mysliwskim psem uzytkowym i jestem przekonana, ze kazdy mysliwy bylby nia gleboko rozczarowany. Inny przyklad - moi rodzice maja labradora, te psy bardzo czesto sluza jako pomocnicy i przewodnicy. Kenzo absolutnie sie nie nadaje, jest nadpobudliwy i dosc agresywny wobec innych samcow. Na prawde zwroccie sie do fundacji! Samo podanie rasy nic nie da. Ja kota bym nie brala jesli on za nimi nie przepada. Ja tez nie przepadam za kotami i nie chcialabym zeby ktos mnie na sile uszczesliwial kotem. -
Galeria psów z Grupy 3 (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
jaszczurka replied to Yorkies's topic in Grupa 3
Tillia, ona sie naprawde tak nazywa? Bo jak tak mowie na moja borderke na zarty, Szczotka :evil_lol: Sortis, maluchy przepiekne. Ja ostanio dostalam namiary od mojej (tzn. psiej) fryzjerki na czeska hodowle terierow, w tym norwichy. Kto wie, moze kiedys ;) -
No wlasnie, wiekszosc w Polsce ma krotszy i taka rasa mi sie wlasnie sposobala. Ten pies powyzej nie robi na mnie dobrego wrazenia, wyglada jakby sie na zaden spacer nienadawal. Wole Czariego :evil_lol:
-
No taki dlugi to rzeczywiscie pozostaje tylko w papiloty zawijac - mi sie znacznie bardziej podoba sporo krotszy, taki odslaniajacy jednak czesc lapek. Widac, ze hodowla idzie strasznie we wlos, skoro preferuje sie az tak dlugi, szkoda. Jak u yorka, do ziemi. To bedzie sprowadzalo silka do roli psa wylacznie ozdobnego a nie psa-towarzysza :(
-
Martach wiem, ze silky ma wlos jak york jednak jak sama napisalas ten wlos [U]powinien[/U] byc jednak krotszy. Wlos yorka wystawowego skazuje go na zycie w papilotach a z silkiem nie powinno tak byc. U yorkow podczas oceny ocenia sie prawie sam wlos, to tez jest moim zdaniem zle. Silky ma tez przodka teriera australijskiego i po nim powinien byc to pies ruchliwy, z dobrym ruchem, odporny i wytrzymaly. Jak sie zacznie zawijac papiloty i hodowac coraz dluzszy wlos i przestanie zwracac uwage na inne cechy to bedziemy miec drugie yorki. [QUOTE] A papilotowac tez nie bede, najwyzej bedzie gorsza ocena[/QUOTE] :multi:
-
Marta & Figa a mozesz napisac cos wiecej. Jesli nie tutaj to moze PW, jak wolisz. Jak wyglada szkolenie, jakimi metodami sie pracuje. Mi nie chodzi o to, zeby pies nauczyl sie siad czy zostan bo to moge sama. Mi chodzi o to, zeby podbudowac pewnosc siebie suki i nauczyc ja tolerowac inne psy. Jak juz pisalam do Artemisa mam blisko (to jakby nie bylo duzy plus) ale czytalam tez kilka niepochlebnych opinii. Sa i pozytywne ale i jedne i drugie nie zawieraja jakiegos obszerniejszego uzasadnienia wiec ciezko mi wyciagnac jakies wnioski.
-
Dla mnie robienie papilotow silkowi nie wchodzi w rachube. Wlasnie dlatego nie chcialabym yorka przez te papiloty, kokardki i inne duperelki. Nie chcialabym zeby silky byly traktowane jak kolejne yorki, tylko troche wieksze :shake: Matka mojego Czarusia miala na prawde ladny wlos a nie nosila zadnych papilotow ani nawet ochronnych siatek. Nie wiem ale jakos mam alergie na kokardki i papiloty - nie moge na to patrzec. To jest dla mnie po prostu przesada. Nie chce nikogo urazic, to po prostu moje zdanie.
-
Szolka jeszcze zatesknisz za krotkimi jak bedziesz wyplatywac po spacerach wszelkie trawy, liscie, galazki, osty i inne skarby polskiej przyrody :lol:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
jaszczurka replied to Carianna's topic in Foksterier
[QUOTE]Tak sobie myślałam, żeby na terierach założyć temat pt" Inne hobby terieromaniaków. Tam by można było gadać o jaszczurkach bez końca i np myszkach Roksany itp. Ja bym chętnie pooglądała duuużo zdięć tych potffforków kofanych:loveu: [/QUOTE] Pewnie, mozemy zrobic taki topic - chociaz nie wiem czy to bezpieczne zeby agamy byly w jednym watku z myszkami :evil_lol: Hanik uwazaj, bo jeszcze terrarystka zostaniesz :lol: :cool3: [QUOTE]Skóra już prawie wygojona, ale dostanie jeszcze jeden zastrzyk za tydzień. Wymioty i biegunka na razie ustały i apetyt wrócił. Dziś Figlasty już był sobą na szkoleniu i apetyt też powrócił.No i znowu przybrał ciałka. Oby tak dalej[/QUOTE] Super, to pewnie Ci kamien spadl z serca! Straszne z ta hovartka, z tym rakiem to jest jakis obled, ludzie strasznie choruja, zwierzeta tez. Kiedys to byla glownie choroba starych ludzi i zwierzat, a teraz :shake: Pewnie przez coraz wieksze zanieczyszczenie srodowiska :-( -
Martach, to popatrz na moja polroczna borderke, glowe ma za mala w stosunku do tulowia, uszy za dlugie ;) To jest dopiero glupi wiek ;)))
-
Moja mala zaraza raz robi postepy i daje nadzieje a to znowu robi scene. Nie wiem od czego to zalezy czy od psa czy od jej humoru. No i udalo nam sie juz zerwac 2 karabinki ze starych smyczy Czariego wiec dzis musielismy isc kupic nowa smycz ;) Dominika nie martw sie Twoj terrierek na pewno sie znajdzie. Zreszta to jest jak choroba bo ja bym juz chciala drugiego piesa ale nawet sie nie przyznaje Szymonowi do takich mysli ;) Ale na prawde fajnie miec dwa piesy (albo wiecej) jak ona sie bawila z Czarim, pily z jednej miski albo mu zabierala lapa miche z zarciem - co sie posmialismy to nasze. Bombel, ja nie znam Waszej historii ale domyslam sie, ze wczesniej taka zabawa byla niemozliwa? Bardzo sie ciesze, ze tak Ci sie udaje no i napawa mnie to nadzieja, ze i nam sie uda. Magicnesca, dziekuje za kciuki :*
-
Sliczny maluszek :loveu:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
jaszczurka replied to Carianna's topic in Foksterier
Hanik, apropo morza, to mnie strasznie denerwuja te zakazy :angryy: Co pies zlego zrobi na tej plazy, czemu nie moze skorzystac z wody, z piasku. Pies jest dla wielu ludzi czlonkiem rodziny i te zakazy sa dobijajace. Ale ponoc niektore miasta wydzielily kawalki plazy na ktora mozna bylo wchodzic z psiakami (mowie o sezonie oczywiscie). Co do jaszczurek to troche podrosly ale wciaz maluszki z nich :lol: Teraz sie powoli beda rozjezdzac do nowych domow i do sklepow ;) -
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
jaszczurka replied to Murak's topic in Terier szkocki
Ale macie tempo nie nadazam czytac :cool3: Biedna sunia z allegro, ale ma wlasciciela :angryy: Mam nadzieje, ze nikt mu nie da innego psa bo pewnie za chwile i nowy sie znudzi :angryy: zeby teraz bidulka trafila w lepsze rece. Magicnesca, juz wiem czemu mi sie pomylilo, to Szolka ma silka :lol: Super rysunki ze szkotami :loveu: