Jump to content
Dogomania

go

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Bydgoszcz

go's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Mój piesek to minipin, ten co na emblemacie tylko teraz już nieco starszy :lol: Chyba macie rację, że panikuje. Powiem Wam szczerze, że miałam już umówioną tą operację ale nie u tego lekarza do którego zawsze z nim chodzę. Znajomi mi go polecili bo oni do niego chodzą ze swoim labkiem. No i przeddzień operacji zaczęła się panika. Powiedziałam że nie oddam go "obcemu lekarzowi" i zadzwoniłam do swojego. Niestety (dla mnie bo ogólnie to chyba dobrze) mój lekarz powiedział mi o plusach i minusach operacji i kazał podjąć decyzję. Oczywiście zaleca operację ale nic na siłę i to ma być moja decyzja.... O narkozie na wet servisie czytałam. Muszę się jeszcze podpytać jaką metodę stosuje mój wet. Co do zaufania to nie mam podstaw żeby nie ufać swojemu wet. Już raz go operował (między innymi dlatego też nie chcę psa poddawać operacji - już jeden stres przeżyliśmy). Mój maluch - wtedy ok. 5 m-cy postanowił zjeść kamień i trzeba było go z żołądka usunąć. Wszystko dobrze się skończyło ale co to był za stres.... Wybaczcie że tak się rozpisałam :wink:
  2. Masz rację, wiem, ale czy będę miała na tyle silnej woli żeby nie dać psu łakoci jak tak ładnie prosi.. :oops: A może tego jądra wogole nie ma albo może zaniknie? Jest taka możliwość? A jak pies się nie obudzi po operacji, przecież może tak się stać. Nigdy bym sobie tego nie wybaczyła, że go zaprowadziłam na ten zabieg. Jakie jest prawdopodobieństwo że pies się nie obudzi a jakie że dostanie raka???
  3. Wet też stwaierdził że przy rozpuszczalnych szwach psy raczej się tym nie interesują i kołnierz potrzebny będzie tylko wtedy gdy będzie inaczej. Rzadko jednak się zdarza żeby był potrzebny. Poza tym mój psina przeszedł jedną operację (połknął kamień jak miał 5 m-cy) i miał właśnie takie szwy. To miejsce go wogóle nie interesowało. A jeżeli chodzi o kasę to jeżeli to jest dobre, skuteczne i wygodne to ja to wybieram. Przede wszystkim dla komfortu mojego psiaka.
  4. Wszyscy piszecie o ściąganiu szwów, a mój wet chce uzyć takich szwów które się same rozpuszczają i wtedy pies nie musi nosić kołnierza. Dlaczego nikt więcej tego nie praktykuje? Mój pies nie zniesie kołnierza więc mi to pasuje, ale może to nie jest dobry sposób???
  5. Bowie, czy 4 m-ce to nie za wcześnie na taki zabieg? Mi wet zalecał czekać aż skończy rok a do pol roku jeszcze dawał szansę... Ajka, ja postępuje dokładnie jak ty - pies to moja rodzina. Gdybym myślała "jakoś to będzie" nie zwracałabym się do Was z moim problemem. Moim zdaniem chyba rozsądniej zapytać niż podejmować pochopne decyzje. Zwłaszcza, że jak mówi mój wet nie muszę się spieszyć A o tym tyciu mówił mi właśnie mój wet. Tzn stwierdził że u psów hormony mają duże znaczenie i psy mają tendencję do tycia.
  6. Witam Was dogomaniacy :D , Zwracam się do Was z pytaniem, czy ktoś z Was posiada pieska któremu nie zeszło jąderko i nie poddał go operacji. I czy pies jest zdrowy, czy nie zachodzą zmainy nowotworowe. Ja mam właśnie takiego pieska (1,5 roku) i bije się z myślami czy doć go zoperować czy nie. Wolałabym nie, bo nie chcę żeby się zmienił po wykastrowaniu. Słyszałam że tak bywa a on ma dla mnie idealny (no prawie) charakter. Poza tym psy bardzo tyją. No i boję się czy się napewno obudzi. Ale boję się też, że zmieni się to jądro w jakiego raka. Czy ryzyko raka jest bardzo duże? Czy są psy które z tym żyją do późnej starości? Acha, jądro jest w jamie brzusznej, nawet nie w pachwinie więc operacja jest bardziej skąplikowana jak sądzę. Myślicie że powinnam dać go skroić :-? Liczę na Was, dzięki...
  7. Ponoć ratrelek to miała być miniatura minipina, ale się nie udała i rasa "nie weszła" ze względu na liczne defekty (m.innymi wyłupiaste oczy i małą odporność na choroby). Teraz często stosuje się te dwie nazwy zamiennie zwłaszcze jeżeli chodzi o psy bez rodowodu. Co do uszu jak u nietoperza to są dwie szkoły jedni są za przycięciem inni nie. Ja osobiście wolę duuuuze uszy, ale jeżeli wolisz małe, to nie widzę problemu. Pinczery nie szczekają bez powodu, ale częściej znajdują powód niż inne pieski - to z moich obserwacji. Co prawda nie byłam na wystawie, ale wszystkie pinczery które znam, to piękne psy, bardzo energiczne i zrównoważone.
  8. A mój śpi.... w łóżku i to cały pod kołdrą. Nawt pyska nie wystawi.
×
×
  • Create New...