Ja to powinnam być chyba ekspertem od drapania się u psa. Mój pierwszy temat na tym forum to "Drapiący się husky". Badi się drapie z przerwami oczywiście odkąt go mamy w domu. Już wydałam tyle pieniędzy na weterynarzy, że juz po prostu nie mam siły. Na początku eksperymentowali a to pchły, a to grzybica, a to cos innego! Pełno preparatów, maści, tabletek itp. Chceieli robić testy na grzybicę, ale inny wet powiedział, że za każdym razem u psa wykryją grzybicę. I że jak ja bym sobie zrobiła taki testy to pewnie u mnie też by coś było. Więc nie robilismy testów. Wyszło niby że albo pies ma alergię, albo jest atopowy (czyli ma genetyczną chorobę, którą nigdy się nie wyleczy, jedynie można ja zaleczyć i nie bedzie się drapał non stop). A alerga może byc na jedzenie, na włókna dywanów w mieszkaniu, po prostu na wszystko. Ja po prostu juz nie mam siły. Pies ma dietę, podłogi nie są myte żadnymi detergentami, itd. itp. Ale się drapie. Może rzeczywiście jest atopowy. Ja juz sama nie wiem.