Naprawde dziwi mnie, ze nikt nie dostrzega pozytywnej strony incydentu poznanskiego. Nareszcie atmosfera wokol kttb stanie sie klarowna. Albo kttb wydali dresiarza Rozanskiego, odetnie sie od jego poczynan i zacznie intensywnie pracowac na swoj pozytywny wizerunek, albo sprobuje przeczekac tym samym podpisujac sie pod jego metodami. W tym drugim przypadku wszyscy bedziemy mieli jasnosc, ze kttb to zwykla organizacja przestepcza z lysymi rzolnierzami za pomoca bejsboli egzekwujacymi pokore wobec zarzadu.
Ostatecznie po co komu potrzebne do szczescia kttb? Ja osobiscie upewnilem sie co do tego, ze moja noga w Zaniemyslu nie postanie a to co do tej pory bylo "wiescia gminna" teraz za sprawa Don Rozanskiego staje sie oficjalna polityka klubu.