Witam
U mojej 4letniej bokserki stwierdzono gronkowca.
We wrześniu była sterylizowana, wszystko przebiegło dobrze, rana się błyskawicznie zagoiła i pies wrócił do formy. Pod koniec listopada zauważyłam na jej uchu (sama końcówka ucha, od wewnętrznej strony) okrągłą rankę o średnicy około 5mm. Wyglądało to jak strupek dlatego nie przejęłam się tym,ale strupek zaczął się powiększać - w grudniu był wielkości 1groszkówki więc zaniepokojona pojechałam do naszego weterynarza. Lekarz stwierdził, że nie wie co to jest i może obciąć kawałek ucha ze zmianą żeby wysłać to do badania - przyznał że nie widział czegoś takiego i sam chętnie się dowie co to. Nie spodobało mi się jego podejście do tematu, więc pojechałam skonsultować zmianę na uchu z innym weterynarzem. Została pobrana zeskrobina i wysłana na badania. Wynik pokazał gronkowca Staphylococcus intermedius. Zmiany zaczęły się rozmnażać, dwie następne wyskoczyły na zewnętrznej stronie ucha).
Lekarka przepisała antybiotyk Cipropol, jakiś preparat do rozpuszczenia w wodzie (do przemywania ucha dwa razy dziennie), jakąś maść do nakładania na zmiany (po której zmiany zaczęły strasznie krwawić) i brązowo-żółtą maść do smarowania na sam koniec zabiegów. Niestety nazw maści nie znam, ponieważ lekarka dała nam to w strzykawce, nie zapisując nigdzie co to jest.
W tej chwili mija miesiąc od rozpoczęcia kuracji, największa zmiana na końcówce ucha jest już olbrzymia i wisi na końcu ucha jak owrzodziały guz. Natomiast pozostałe zmiany, wyłysiały, wprawdzie nie krwawią i nie ropieją ale nadal są podrażnione i wypukłe. Myśleliśmy, że leczenie przynosi efekty, niestety kolejna zmiana wyskoczyła koło ogona i na uchu blisko czubka głowy. W tej chwili ma kilka ognisk na uchu i podobnie zaczynąją wychodzi ponownie od strony wewnętrznej (wygląda jakby przebijało się na obie strony ucha). Nie wiem już sama czy to na pewno gronkowiec, załączam zdjęcia może ktoś miał podobny problem? Psu te zmiany w ogóle nie przeszkadzają, nie drapie się po uchu, jest spokojny i jakby w ogóle nie wiedział o ich istnieniu. Martwię się, że to nie gronkowiec a jakieś nowotworowe zmiany :([attachment=3120:11172.attach]