witaj wśród miłośników owczarków!!!
a nauka czystości przyjdzie z czasem tak w okolicach 4 miesiąca.
Sama załapie, że w domu się nie robi - w końcu to ONka :D
Ja nie robiłem w zasadzie nic. No..... tylko biegałem za psem ze szmatą i wycieralem i zbierałem.......
Nie było żadnych gazet, karcenia, zniechęcania czy innych tego typu metod.
Po jedzonku albo po spanku wynosiłem go szybciutko na trawnik przed blokiem.
Najpierw po prostu robił w domu bez ostrzezenia, po pewnym czasie zaczynał się nerwowo kręcić po mieszkaniu i wtedy trzeba było szybciutko psa pod pachę i na trawniczek. Później już nie robił w domu ale wymyślil sobie, że przy windach to już nie dom :wink: więc zmywałem korytarz. Potem już było tylko na trawniczku, noooo.... czasami na środku chodnika :oops: .
Wesołych Świat!