Ja mam tylko obawę, że po "pokazach" na Błoniach za parę miesięcy w szczecińskim schronisku będzie do zabrania kilka haszczaków.
Dla mnie sama impreza w puszczy bez zastrzeżeń, teren super.
Co do rozdania nagród gdzieś tam w salce to można było sobie chyba odpuścić. Na miejscu byłoby chyba lepiej. Ludzie którzy chcieliby obejżec całą imprezę od początku do końca mogli sie nieźle pogubić.
Tak jak każda impreza ma swoje złe i dobre strony. Potwierdza to tylko fakt, że jest to sprawa bardzo trudna. Czasem ciężko pogodzić interesy zawodników, sponsorów, mediów itp. I tak jest w każdym sporcie i na imprezach każdego typu.
Mimo wszystko za rok jestem na pewno.
Pozdrawiam