Doddy, może do mnie tez wpadniesz?:-))) buldożery się ucieszą:) Te Twoje uszate stworzonko tez niczego sobie, a mówiłaś, że leciwa już??? :o Gdyby Gaja nie miała tej gustownej obróżki to nigdy bym nie pomyślała, że to ta bida spod sklepu GS-u. Brawo dziewczyny! Jak się na takie zdjęcia gapie to sie dziwnie wzruszam. A co z ta skarpetką?:)))
Pozdrawiam
O.
PS. Dla Glizdy buziak w mokrego (mam nadzieję) nochala.