Mewa
Members-
Posts
96 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mewa
-
Hej! Tyler jest malamutem , który akurat nie łasi sie do wszystkich , nawet bym powiedziła , że jest bardzo nie ufny , da sie oczywiscie pogłaskać na ulicy czy tez w innym miejscu ale po nim nie zawsze widac ze sprawia mu to zbytnio przyjemnośc a na pewno jak takie tłamszenie trwa zbyt długo .Kiedyś na jednej z wystaw , w dniu kiedy słońce prażyło niemiłosiernie jeden gościu był upierdliwy jesli chodzi o jego głaskanie . Psiak widac było ze ma wszystkiego dosyc , był zmęczony i potraktował intruza w ten sposób , ze próbował go capnąc za rękę . Ten zdązył ją zabrac w porę i tym samym zmył sie niczym porazony prądem. Do domu jak przyjdzie obca osoba , to nie da się jej pogłaskać , obserwuje ją przez cały czas i leniwie obszczekuje swoim grubym głosem . Do pieszczenia uznaje tylko swoich lub osoby które dobrze zna . Nie wiem jednak czy nadawałby sie jako pies stróżujący . Może przy jego braku zaufania do ludzi mozna by go tego nauczyć . Pozdrawiam Mewa
-
Hej! Było na temat huskich ale w temacie sa takze i inne , mogę więc sądzić ze chodzi takze i o malamuty . Faktycznie nie jest łatwo je ułożyć , właśnie dlatego , że są zbyt inteligentne . Potrafią tylko i wyłącznie ze względu na własną wygodę nie zrobic czegoś o co się ich prosi . Ale doskonale rozumieją co sie od nich wymaga i co należy zrobić . Oczywiscie jesli własciciel okaże sie mniej przebieglejszy czy tez bez ogrudek mówiąc głubszy od niego to zaczyna sie problem z ich wychowaniem . Mam w domu dwa psy jeden malamut a drugi mieszaniec i dość często obserwuje ich zachowanie . Zdecydowanie chętniej bierze udział w jakichkolwiek zabawach w posłuszeństwo mieszaniec ale malamut zawsze jest w pobliżu i oberwuje całe zdarzenie . Czasem go coś nudzi ze wzgledu na to ze to juz było ale nie przepuści okazji jesli są nagrody , doskonale wie , że tu warto się postarać . Malamuta czy tez huskiego nie da sie przyrównac do żadnego innego psa . Z pewnością jesli sie ma z nimi dobry kontakt i rozumie sie je to życie z nimi jest naprawdę świetną przygodą . Pozdrawiam Mewa
-
Hej! Malamut to jeszcze nic a co ma powiedziec ten który jest ostatni . Ciekawa jestem w jaki sposób doszli do takich wniosków . Znając malamuty i ich chęci oraz sens do brania udziału w tego typu rankingach dziwie sie ze nie sa ostani na tej liście .
-
Bardzo to smutne , przyznam , że i mi łezka w oku się zakręciła jak to przeczytałam . To jest zawsze bardzo trudne jeśli odchodzi od nas nasz wielki przyjaciel . Z utratą takiego przyjaciela , którego nikt nigdy nie zastąpi , bo był wyjątkowy ciężko się pogodzić . Dobrze , że masz jeszcze inne psiaki one tez chcą być kochane . Pozdrówka
-
Bardzo to smutne , przyznam , że i mi łezka w oku się zakręciła jak to przeczytałam . To jest zawsze bardzo trudne jeśli odchodzi od nas nasz wielki przyjaciel . Z utratą takiego przyjaciela , którego nikt nigdy nie zastąpi , bo był wyjątkowy ciężko się pogodzić . Dobrze , że masz jeszcze inne psiaki one tez chcą być kochane . Pozdrówka
-
Hej! Wydaje mi sie , że na ten czas to specjalnie pora nie odpowiednia żeby psiak jadał dużo . To ze względu na pogodę , jak jest tak ciepło to wiem po swoim , że nie zbyt chętnie je . Natomiast dopomina się o jedzenie jak z nim często wychodzę na spacer w ciągu dnia . Zawsze gdy wraca ze specarku nieco zmęczony to odrazu zagląda do swojej miski , czy przypadkiem nic Pani nie dała do jedzonka . Nie wiem czy na suchej karmie da sie psa utuczyć (byc moze ) bo mój suchą jada sporadycznie. Na pewno przytyło by mu sie gdyby jadał może częsciej w ciągu dnia i w dodatku coś treściwego . Pozdrówka
-
Hej! W końcu rodzinka się odezwała , co tam więcej u Sunki . Tyler jest w trakcie sypania , nie moge go sobie wyobrazić bez futerka . W każdym razie coraz go mniej . Ciekawa jestem w jakim tempie beda zarastać , czy warunki pogodowe maja tu jakies znaczenie . Daj znac kiedy Sunka bedzie zarastać i ile to będzie trwało az bedzie miala futerko w pełni . Pozdrawiam
-
Hej! Gratulacje dla Ceika no i dla Basi także , za to , ze wyrósł z niego piękny psiak . :laola: Pozdrówka
-
Manu w Łodzi jest wystawa na początku maja .
-
Hej! Byłoby fajnie się spotkać, mam nadzieje , że tak się stanie , no chyba żeby coś po drodze nieprzewidzianego wyskoczyło .Wiesz kto jeszcze z forumowiczów się tam wybiera? Pozdrawiam
-
Faktycznie coś ostatnio tu bardzo spokojnie (do tych co milczą : chyba nie chcecie by o Was zapomnieć ?) Dol fajnie wyglądają te zdjęcia wklejone tutaj , no i nie mogę nie wspomnieć o Twojej stronce , zapowiada się ekstra , Piter to zdolny chłopak . Pozdrawiam
-
Stronka do Kipmiks'a http://www.angelfire.com/on4/kipmikmals/index.html stronki do Tanany czy Śnieżnej Doliny są inne niż podane wyżej http://strony.psy.pl/norton http://strony.psy.pl/sniezna_dolina
-
Kipmik's Going My Way inaczej Tuk to dziadek mojego Tylera (od strony mamusi czyli Forti Fortuna Pass The Queen) . Jest w dobrych rękach tyle , że właściciele są niezbyt skorzy do wystawiania swoich psiaków w tym i jego . Można sądzić że chyba im na tym niezbyt zależy . Pozdrówka
-
Sylwia pokażesz nam jak Twoja psina wygląda ?
-
Filip na ile Twój podrośnie żebys go wystawił w Łodzi ?
-
Hm..... i znowu Warszawa , Dol jeszcze trochę a zaczniesz zapisywać na karteczce znajomych z malamutami z W-wy . Witam kolejną warszawiankę z malamutkiem . Pozdrówka
-
Gryzliego to bym sie bała w domu trzymac , nawet pewnie i ze spotkania z nim nie byłabym zadowolona . Moj psiak podszywa się pod niedźwiadka i coś mi sie wydaje ze za długo nim chyba nie pobędzie bo powoli mi sie sypać zaczyna . A łysy niedźwiadek to żaden niedźwiadek . Pozdrówka
-
Meszkam sobie w Lubinie .
-
Hej! Tyle jest psów po Nortonie ile jest chętnych do krycia nim swoich suk , więc jesli tak , to może oznaczac tylko jedno , ze psiak sie sprawdził jako reproduktor , no i pewnie podobnie jest z Hudsonem on może sie nawet pochwalić zdecydowanie wiekszą ilością swoich dzieci . Słyszy sie tu i uwdzie ze świeża krew napływa a nawet juz w niektorych hodowlach napłynęła jesli chodzi o malamuty , więc moze za niedługi czas tatuśkowie pójdą na emeryturę . Witam Azadę , szkoda ze wszyscy Ci którzy sie ujawniają na forum muszą akurat mieszkać tak daleko ode mnie . Pozdrówka
-
Hi,hi mój niedźwiadek jeszcze się nie wybudził z zimowego snu
-
To wyżej to ja . Sorki , tak mi było śpieszno aby Ci Gosciu odpisać ze zapomniałam sie zalogować .
-
Hej! Może wyjaśnisz Gościu w czym Ci tak podpadła ta hodowczyni , bo kolejny raz masz do niej jakieś uszczypliwości (i tak jesteś anonimowy więc chyba dla Ciebie to żaden problem) no i gdzie Twoje Howgh . Przedstaw sprawę , może wspólnie coś na to poradzimy , że w końcu schowasz swój topór wojenny . Pozdrawiam
-
Oj Pajączku nie ładnie a za to że wogóle żyjesz to kto przeprosi co? :lol: :lol: :lol:
-
Byc moze uchodziło mi i udzial w pochadach bralam niezwykle rzadko , faktycznie był przymus choc zwany inaczej "moja dobra wola", pamietam ze nie podobało mi sie to i nie wspominam tego mile , dletego tez nie pisalam o tym wczesniej i nie jest to cos wartego zapamietania . Przyznam tez , ze wtenczas bardziej mnie to oburzało niz dzis , moze dlatego ze z biegiem czasu wydarzenia nabieraja dla mnie troche jakby innego wymiaru . Pozdrawiam
-
Mi na pochodach było bardzo fajnie i nie zamierzam udawac ze inaczej , bylam dzieckiem , bawiłam sie świetnie , było mi wesoło , zawsze cos staruszkowie kupili , a to wate na patyku , piłeczke na gumce , balonik i powiem Ci ze wtenczas mało co mnie obchodziły sprawy ze tak powiem wagi państwowej . Trwało to do czasu kiedy to mogłam jeszcze siedziec u taty na barana . Co do "Kobry" nie byłam w wieku ktory pozwalałby mi na to zeby rodzice pozwolili ogladnąć i nie kwestionuje tego ze przedstwienia nie były rewelacyjne wrecz przeciwnie . Pozdrawiam