Heej :) mam suczkę york, która ma ponad 4 miesiące.. martwi mnie to, że nie stoją jej jeszcze uszka :/ podklejałam je plajstrem, ale to nic nie dało.. tzn, może nie dało tylko dlatego, że miała podklejane niecałe 2 dni? i było tak, że po zdjęciu plajstra chwilę stały, a potem spowrotem opadały. [zauważyłam, że tylko jedno uszko troszkę staję] ale to i tak nic nie widać, bo rzadko troszkę samo staje. etc. dowiedziałam się również, że dobrze jest podcinam psu włosy na uszkach na 1/3, od środka i na wierzchu. zrobiłam to, ale to też nic nie dało :/ inni mówią, aby podcinać je w kształcie trójkąta. tzn, aby robić obcinając wzór trójkąta, że wtedy staną. więc nie wiem, umie mi to ktoś dokładnie wytłumaczyć? jedni mówią, że ich yorkom uszka stanęły bardzo późno, tak po 6 miesiącu życia, inni, że nie mam się jeszcze o co martwić.. bo ma dopiero 4 miesiące, etc. abym nic z uszkami nie robiła, bo innym yorkom same stanęły bez jakich kolwiek starań. ale ja już sama nie wiem ;/ co robić? macie jakieś domowe rady? może obciąć tak jak mówią inni jeszcze raz włoski na uszkach, w kształcie trójkąta [tylko może wytłumaczycie dokładnie jak] a po obcięciu, skleić je plajstrem? POMOCY :(