ozwole sobie zabrać głos w tej drażliwej sprawie.
O wiele większe wrażenie zrobiło na mnie tatułowanie uszu niz ciecie ogonów, które przecież wykonywane jest w znieczuleniu i jestem pewien, że psu sprawiło więcej bólu
Poza tym wciąż mówicie o ogonach i uszach, czasem ktoś wspomni o jajkach i jajnikach, a przeciez psom obcina się także dodatkowe palce i to przecież nie dla dobra psa. Podobno w niektórych krajach powszechne jest podcinanie strun głosowych by pies szczekajac nie przeszkadzał sąsiadom. Pewno możnaby wymienić jeszcze kilka rzeczy, które mozna psu podciąć, a o których nie słyszałem, a o których się nie mówi, bo nie jest to medialne. Moim zdaniem domaganie się zakazu ciecia ogona i uszu zostały wykreowane jako piekny napis na sztandzrze czyli oszołomstwo.
Krzysio
P.S.
Argumenty o zgodności z natura sa zaprzeczeniem sensu hodowli psa rasowego