Jump to content
Dogomania

Ninka iXi

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Szczecin

Contact Methods

  • WWW
    http://www.azalea-cavaliers.eu

Ninka iXi's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Kiedy czyta sie to forum, ciezko nie byc przewrazliwionym i nie miec odczucia, ze kazdy u kazdego szuka czegos zlego... Owszem, w przypadku wiekszosci psow widzielismy jedynie zdjecia i dokumentacje ich dotyczaca. I jestesmy umowieni na spotkanie tych psow w realu. Na obecnym etapie nie mozemy miec podejrzen, ze ktos nas probuje "wkrecic". Nawet bez obejrzenia zywych zwierzat, dokumenty, z ktorymi juz mielismy szanse sie zapoznac sa naprawde wystarczajace, aby udzielic im wsparcia bez wiekszych obaw. I super, ze byla okazja te zdjecia zobaczyc.
  2. Z czescia. Randka z kilkorgiem jest lub bedzie na dniach umowiona. "Delegowana" kolezanka trzyma lapke na pulsie. Prosze, nie węszcie przekretów!
  3. Nie wydaje mi sie, aby w sytuacji jaka jest i przy sposobie zapewnienia opieki jaka sa otoczone bylo w tym momencie bardzo pilne zabieranie poszczegolnych psow z dotychczasowych domow. Byloby to dzialanie na zasadzie "byleby tylko je zabrac". Poobserwujemy, jak bedzie przebiegac ich dalszy powrot do normalnosci i ew. w porozumieniu z opiekunami ustalimy dalsze postepowanie, (jesli bedzie potrzebne - przeniesienie do innych domkow tymczasowych tak, aby przebiegalo to jak najkorzystniej dla zdrowia psow i ich rownowagi psychicznej).
  4. Przekazano nam informacje, na ktorych nam zalezalo, jest kontakt z opiekunami psiakow, otrzymalismy rachunek za dotychczasowe leczenie. Teraz czas na ruch z naszej strony. Wydaje sie, ze nasze wzajemne relacje ukladaja sie coraz lepiej :)
  5. Ale Cavisie naprawde spanie w lozku maja w genach. Kto je ma, ten wie :) I jak maja do wyboru stado psow i tak skumpluja sie z drugim cavisiem...
  6. Na mini wyrku w pokoju??? Ot, i nieznajomosc rasy wyszla ;) (to oczywiscie zart). Cavisie spia w LOZKACH!!! LUDZKICH... i najlepiej czuja sie, jesli maja kolo siebie swojego ludzia i drugiego cavisia. Najbardziej sposrod innych psow kochaja przedstawicieli wlasnej rasy... (tacy psi nacjonalisci). Ale on na pewno slaby i roznosi wciaz jakas zaraze...
  7. Cavaliery sa stosunkowo nowa rasa w ...(naprawde, nie moge uzyc slowa hodowla) w domu p. Zuzanny. O ile dobrze pamietam, chyba pierwszym byla suczka majaca obecnie trzy i pol roku. W kazdym razie takie informacje otrzymala hodowczyni. Wczesniej pod egida Maskotki Zuzanny rodzily sie glownie yorki. Do dzis pamietam ogloszenie z poznanskiego katalogu sprzed lat, gdzie reklamowano jakiegos tyciutkiego reproduktora (tzw.miniaturowe yorki sa nie do konca pozadane wg wzorca, ale byl okres, kiedy sie rewelacyjnie sprzedawaly - do dzis ludzie wola "malutkie") Yorki sa przerazliwie biedna rasa jezeli chodzi o ich ilosc w rekach namnazaczy (z rodowodami i bez), chyba przoduja w skali krajowej i to o kilka dlugosci.
  8. Czuje sie zobowiazana poinformowac Was, ze otrzymalam ze strony Strazy przeprosiny "za zwloke" oraz informacje, o ktore prosilismy. Mam nadzieje, ze teraz wszystko sie ulozy i pojdzie "z gorki" :)
  9. [SIZE=4][B]Maupa[/B][/SIZE], jestes modem. Mod powinien pilnowac m.in. aby w okreslonym watku byl prowadzony okreslony temat. To raz. Dwa - jakis poziom kultury nawet jesli sie forumowicze tematu nie trzymaja, obowiazuje. [B][COLOR=Red]Prosze, zrob cos!!! Albo - prosze, zmien temat watku! [/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]Niech siebie obrazaja w innym topicu.[/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Red] [/COLOR][/B]
  10. [SIZE=1]Kobieto Emir, o co Ci chodzi? [B]Przecież żyjesz ze zwierząt.[/B] Rozumiem, że pomoc za pieniądze nie daje takiej satysfakcji, jak wolontariat, ale żeby być aż tak kolosalnie sfrustrowaną?[/SIZE] Nie wytrzymam i jeszcze raz na niniejszy post sie odezwe: nie podoba mi sie bardzo, co napisala Emir w sprawie p. Zuzanny - ale napisac to co powyzej w cytacie - to bylo normalnie, zwyczajnie, nikczemnie podle! Caviski Kochane, wynosmy sie stad!!!
  11. [quote name='d_orka'] ------------------ Mortikia -chyba masz zapchaną skrzynkę... wejdź przez www. c a v a l i e r w o r l d. pl /bez spacji oczywiście pisane ciurkiem/ i dalej na forum na wątek poznański.[/quote] Poprawka - www. C a v a l i e r w o r l d . EU PL to chyba moj serwer ;) Za "wianuszek kolezanek z podobnej branzy" Basi i xxx dziekuje w imieniu swoim i wszystkich wlascicieli i hodowcow psow rasowych, ktorzy hoduja z pasja i staraniem i bezgranicznie kochaja swoje zwierzeta. I wynosze sie czym predzej z tego paranoicznego miejsca.
  12. A dlatego chociazby, ze mozna mieszkac w Warszawie, a byc zarejestrowanym w oddziale ZK w Koszalinie - z roznych powodow, niekoniecznie "zlych". Mozna tez nazywac sie Basia Kowalska - a teraz prosze sprawdzac ilosc Bas Kowalskich w calej Polsce, biorac pod uwage, ze wcale ta osoba nie musi byc w ZK zarejestrowana, albo byc zarejestrowana np. pod panieniskim nazwiskiem Basia Wisniewska. A oddzialy ZK zakorkuja sie i zwariuja od pytan o kazdego potencjalnego kupca.
  13. Nie pamietam dokladnie tamtej sytuacji - ale na 100% moge potwierdzic, ze hodowczyni dzwonila b. zdenerwowana do mnie kilka dni czy tygodni po sprzedazy szczeniecia, gdyz dowiedziala sie, ze p.Zuzanna jest "podpadnieta" w ZK, toczy sie wobec niej postepowanie wyjasniajace i nie ma dobrej opinii wsrod hodowcow. Nie jestem pewna, ale cos kolacze mi po glowie, ze cos tam tez bylo ze zmiana nazwiska wlasnie. Hodowczyni nie wiedziala, co ma zrobic, gdyz praktycznie po momencie sprzedazy szczeniecia byla bezradna co do jego dalszych losow. Wiem, ze padla ze strony hodowcy propozycja odkupienia suczki. Nie bylam przy rozmowach, nie wiem, jak dokladnie wygladaly, ale podobno padly zapewnienia, ze suczka jest upragniona, wlascicielka ja pokochala i bedzie miec w zyciu dobrze. Nie jestem pewna, czy konkretnie hodowczyni czy tez ktos przez nia "oddelegabyo zobaczyc szczonka i zdaje sie nic z tego nie wyszlo. Jakis czas pozniej suka pojawila sie na wystawach, byla ze wzgledu na powyzsze bacznie obserwowana przez srodowisko i - tu musze oddac p. Zuzannie - byla podobno w niezlej kondycji i fizycznej i psychicznej. To uspokoilo jej hodowczynie, dla ktorej to co zobaczyla na filmie, jest prawdziwym szokiem. Tyle wiem, o reszcie najlepiej rozmawiac bezposrednio z hodowca. Suka, o ktorej pisze, wyhodowana byla w Lodzi, wiec daleko od miejsca zamieszkania p. Zuzanny.
  14. Szanowna xxx52 - racz powstrzymac swoja agresje, bo zachowujesz sie teraz jak rozhisteryzowany dzieciak. Nikt z hodowcow nie jest w stanie rozeslac po kazdym oddziale ZK zapytania, czy dana osoba jest czlonkiem, jest zarejestrowana a jesli tak, czy dobrym jest hodowca. Zdarzaja sie i takie sytuacje, ze ludzie zmieniaja nazwiska, kupuja szczenieta przedz czlonkow rodziny lub podstawione obce osoby. Zdarzaja sie i ludzie niezrownowazeni umyslowo, po ktorych choroby nie widac, przychodzacy po szczenieta. I zeby nie bylo - nie tlumacze sie, bo mojego psiego dziecka w tej ani podobnej hodowli nie ma i nie bylo i prosze Boga, aby w przyszlosci zadne nie znalazlo sie w takim miejscu nigdy.
  15. Chodzilo zapewne o Yorki. W tej rasie niezarosniete [B]ciemiaczko[/B] w mlodym wieku jest sprawa dosc powszechna - zalezy, czy ma wielkosc np dwoch mm, czy dziesieciu groszy czy tez moze dwuzlotowki. Przy mniejszym, niezarosnietym ciemiaczku mozna maluszka ulokowac w nowym domu, pod warunkiem uprzedzenia o tym nabywcy - bo trzeba na taka mala glowenke bardzo uwazac. Przy wiekszym ciemiaczku - pies powinien mozliwie dlugo zostac u hodowcy. Ciemiaczko duze moze zarastac naprawde wiele, wiele tygodni.
×
×
  • Create New...