Fakt. Książka kapitalna. Tylko czy dla wszystkich?
Niestety w większości przypadków nawet Ci "zakręceni" wieloletni psiarze traktują coraz to nowsze i lepsze książki jako "zaliczenie" kolejnej, żeby "być w temacie", ale z wprowadzeniem słowa w czyn ..... o to już inna bajka.
A tak na marginesie. Jestem po tygodniowym urlopie, który ewidentnie uświadomił mi, że niestety moje traktowanie a raczej wychowanie psa potrafi być solidnie spłycone przez tzw. osoby trzecie. Milo zna swoje miesjce w stadzie, choć jako typ ambitniaka próbuje od czasu do czasu cwaniaczek na co może sobie pozwolić. Generalnie jest OK. Wystarczyło niestety tylko kilka dni "spoufalania się" z moją mamą a już wyrosły różki. Wystarczyło, że pomimo mojego tłumaczenia pozwalała mu na siebie wskakiwać, włazić przednimi lapami na łózko, dawala mu jedzenie z własnego talerza, omijała go gdy leżał na środku korytarza etc. Teraz będę potrzebować kilku dni by przywrócić jego zachowanie do wcześniejszej równowagi. W jego mniemaniu awansował w stadzie a mnie czekają (nieprzyjemne dla mnie ) dni chłodu w naszych relacjach ..... no cóż, głupi dwa razy traci, zacznę chyba unikać własnej matki :wink: