Duzo naj naj najow dla Conora :new-bday: Widze Dolphine ze zasmakowalas juz malamuciego spytu i cwaniactwa :D, a to dopiero poczatek. :lol:
A teraz sie pochwale :lol: , kilka dni temu Fazi zaskoczyl mnie totalnie. Wracajac ze spaceru, odpinam mu smycz w wejsciu do klatki schodowej, zwykle idzie sobie za mna obwachujac wszystko co popadnie, tym razem zaczal tracac nosem smycz. Nie bardzo wiedzialem o co chodzi. Nastepnym razem zaczal lekko podgryzac smycz, czego nigdy nie robi. Z ciekawosci co bedzie dalej podalem mu zlozona na kilka razy smycz, a on ....... :crazyeye: wzial ja grzecznie w pysk i zaniosl pod drzwi (trzecie pietro).
Numer powtarzamy wracajac czasem ze spaceru, :( jednak to na w zasadzie decyduje kto niesie smycz, czasem potrafi stanac na schodach popatrzec malamucio (oj znacie te spojrzenie) :roll: i wypuscic smycz z pyska.