Czesciowo sie z Tobą zgadzam- jestem zwolenniczką wykorzystania psiej natury przy ukladaniu bo wtedy i pies i wlasciciel si erozumieja...za niewlasciwe uwazam 'uczlowiecznie' psow i zakladanie ze rozumuja w ten co my sposob( poczucie winy itp). Wydaje mi sie jednak, ze nie wszystkie pierwotne instynkty są u psow porzadane- mam na mysli np polowanie, znaczenie terenu itp...latwo jest wyobrazic sobie pierwotne psie zachowania ktore w czasach gdy pies towarzyszy czlowiekowi sa wrecz nie do przyjecia... po za tym nalezy uwzglednic jeszcze fakt ze obecnie zyjace psy sa zupelnie inne niz ich przodkowie- wplyw ma na to hodowla ras, wychowanie, warunki mieszkaniowe... sa rasy bardziej 'pierwotne' ze wzgledu na swa nieazalezna nature i cele w jakich byly hodowane- to wlasnie husky, czy np fila, kaukazy... sadze- tylko z obserwacji bo nie mialam psa z zadnej z tych ras, ze do nich bardziej przemawia szkolenie oparte na pierwotnych instynktach. U psow bardziej zaleznych od czlowieka wlasciwe wydaje mi sie uwzglednienie faktu, ze ich natura jest juz inna... a z autopsji powiem Ci ze o wiele latwiej uklada si epieska ktory nie jest az tak 'naturalny'- moje sunia uczy sie komend tylko dlatego,ze chce sprawic mi przyjemnosc- z Czubim to zupelnie inna historia:)
Co myslisz o mojej teori?