-
Posts
1969 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agatka
-
Dzieki, że podjęlscie moja próbe , bardzo bym chciała żeby sie udało . Wiadomo, ze możemy sie róznić w zdaniach, że myślimy inaczej, ale czy od razu musimy sobie podkładac nogi... Tak fakt że tam gdzie jest konkurencja sa złosliwosci tylko po co ??? Ja nigdy tego nie mogłam zrozumiec... A jak razem bedizemy nad tym pracowac to może dojdziemy wspólnie do jakichs wniosków na przyszłość. BO psy powinny nas łączyc a nie dzielic!
-
Chciałabym zeby to wszystko było juz przeszłoscia...
-
Dzieki Malawaszka! Chciałam dodac, ze napisałam to samo na FZ. Wiekszosc z Was pewnie wie dlaczego. Tak bardzo chciałabym te bezsensowne podziały w końcu zamknąc...
-
PRZEMYŚLENIA OSTATNICH DNI Jeśli macie ochotę to przeczytajcie to co przez ostatnie kilka dni przelatywało przez moje myśli, te kilka przemyśleń które nie dają mi spokoju i muszę się nimi z wami podzielić. Jeśli nie chcecie nie czytajcie, ale nie miejcie do mnie pretensji o to że cos napisałam, nie łapcie mnie za słówka, bo pojedyncza słówka nic nie znaczą. Tydzień temu , kiedy odszedł Jan Paweł II nie było mnie w Polsce. Nie wiedziałam co się dzieje, byłam odcięta od informacji. Wielu zapyta po co pojechałam, i zapewne odpowiedź będzie prosta – na wystawę. Kiedy w piątek wczesnym rankiem wyjeżdżałam z Polski nawet nie wiedziałam co się dzieje... Kiedy w sobotę późnym wieczorem wykąpałam psa i usiadłam przed telewizorem nawet przez mysl mi nie przeszło co się wydarzy. Kilka godzin później dostałam krótkiego sms’a „Papież umarł o 21:37” Łzy połynęły mi po policzkach, ale wiedziałam, ze nie mogę płakac, tam w komunistycznej Białorusi „NIE MOGŁAM PŁAKAC” Wygrana mojego psa była chyba najsmutniejsza jaka pamietam, w ogóle mnie nie cieszyła... Cały czas czułam się winna, że nie ma mnie w tej trudnej chwili z Rodziną z Rodakami. Długa droga do domu była chyba najłdłuzszą i najcichsza. Patrzyłam na powiewajace załobne flagi i płakałam. I cały czas zadawałam sobie pytanie „DLACZEGO??” Potem było te kilka dni , smutku, wspomnien i ciszy. Kraków ucichł tak, ze kazde wyjscie z domu to było jak wypłynięcie na może ciszy, jak wyprawa na lodowiec... I pojawił się telefon na który czekałam – mobilizacja Ratowników. W czwartkowe popołudnie znalazłam się na Krakowskich Błoniach. Były jeszcze puste, olbrzymie telebimy spogladały w dal. Spotkania po latach, zeszli się wszyscy CI którzy tak wiele razy spotykali się na błoniach by nieśc pomoc pod znakiem Krzyza Maltańskiego. Błonia zaczęły się napełniac ludźmi. Pojawił się Biały Marsz. Potem Msza Święta i zaczął zapadac zmrok... I wtedy kiedy tak stałam przed szpitalem polowym i patrzyłam na to morze świec myślałam o tym wszystkim co w moim zyciu najważniejsze. Myslałam o kazdym z nas jak o płomyku który tak krótko płonie. Nasze zycie jest takie krótkie, a my tak naprawde nie potrafimy go wykorzystac... Czy aby na pewno nasz czas poświęcamy na to co najważniejsze, czy może szukamy sensacji zwady i nienawisci... Czy to wszystko ma jakikolwiek sens? Tak wielka przyjemność sprawia nam szukanie wad i potknięć u innych, a tak niechętnie szukamy tego samego u siebie. TYLKO PO CO ??? PO co my to wszystko robimy ??? Potem przyszedł piątek i pogrzeb Papieski... Pożegnalismy kogos kto tak pieknie potrafił życ i z pewnościa kiedy stanął przed Tronem Boga Ojca mógł powiedzieć, że żył dobrze. I wieczorna słuzba – marsz Kibiców... I przyszła refleksja skoro oni potrafili – młodzi ludzie którzy zawsze nieśli w sobie tyle agresji, skoro oni potrafili podac sobie ręce... I potem zdjęci Naszych prezydentów – oni tez potrafili się przemóc i podać sobie dłonie... Skoro Tylu ludzi potrafiło pójśc za hasłem POJEDNANIE To dlaczego ja nie mogę spróbować. I wrócił mi przed oczy widok miliona płonących na Błoniach świec i ludzi podających sobie dłonie na znak pokoju... I popłynęły łzy... Niech odejda w zapomnienie, te przykre słowa które wiele razy tutaj padły, niech odejdą w zapomnienie te wszystkie pretensje które mamy do siebie nawzajem. BO tak wiele możemy sobie nawzajem ofiarowac, tak wiele możemy się od siebie nawzajemn nauczyc , wystarczy tylko chcieć! Ja wyciągam do Was dłoń, na razie tylko wirtualnie, ale obiecuje to zrobic przy najbliższym spotkaniu. Do Was wszystkich chce się usmiechnac i powiedziec dobre słowo. Sa tacy do których szczególnie kieruje te słowa i chce żeby wiedzieli, ze ta reka na zawsze zostanie wyciagnieta, bez względu na to czy ja podejma czy nie, bo zycie jest zbyt krótkie, żeby je marnowac............ I trzeba życ tak pełnie i z taka miłoscia i ufnościa jak to robia nasze psiaki!!!
-
proponuje podac w innych działach!!!
-
Natalia prosze weź ze soba i nasze serca i nasze pozegnanie!!! I nasze gorące modlitwy!!! Ja od jutra bede pełnic słuzbe medyczna na krakowskich błoniach. Tak jak zawsze podczas papieskich Pielgrzymek byłam tam blisko Niego zawsze w sektorze "0" Czasem na wyciagnięcie reki, i teraz tez , choc juz nie ma z nami Ojca ciałem to wierze, ze duchem bedzie. Wierze, że u BOga będzie mu lepiej niz tu na ziemi, a o swoich rodakach nigdy nie zapomni!!! Winnismy mu pożegnanie!!! Na jednej z list dyskusyjnych powstała propozycja żeby ogłosic cisze internetowa od czwartku 21:37 do piatku 21:37 Proponuje i u nas to podtrzymac!
-
Ja mam zgłosozne psy . MOja suczka tez juz nie skończy championatu, nawet w łodzi nie ma juz szans. Ale nie mam do nikogo pretensji. Uwazam, ze tak jest dobrze. Postarajmy sie uszanowac ta chwile, postarajmy sie uszanowac tych którym żałoba jest droga. Uszanumy wielkiego człowieka!!!! nasze psy żyja i beda zyc, a on juz odszedł i nie wróci. To chyba nie tak wielkie poswiecenie - tylko ta jedna wystawa - zobaczcie co sie dzieje wokół nas , na całym swiecie - ludzie sie godza - wczoraj w Krakowie pogodzili sie kibice - zakońćzcie ten temat i poprostu zostańmy w domu!
-
No to mamy przerabane .....
-
Inne mozliwosci powiadasz... Moje możliwosci sa ostatnio bardzo ograniczone... Niestety przesiaduje w pracy od 8 rano do 21... i naprawde czasami poprostu nie mam juz siły. :(
-
Jostra bo Ty masz GG właczone wieczorem a ja wieczorem to bardzo rzadko teraz siedz ena kompie jak juz to kole północy :( łapki łapkami, niektóyz to juz maja inne łapki ;)
-
A ja mam mało łapek :( Bo ja gadam jak mam napady ;)
-
No to dodajmy jeszcze, że z tego co wiem to Pani Iwona jest właścicielka suki która przegrała ;) Ach ta gorycz porazki ;) A co do loterii to jak sie patrzy na to co prezentuja polscy sedziowie i na to co moge zaobserwowac podczas moich licznych wyjazdów zagranicznych. to jedyne słowo które w naszym kraju cisnie sie na usta. Loteria i to jeszcze ze znaczonymi losami w wielu przypadkach !
-
Jakos u RIvendellków nigdy nie było problemów z uszkami... Wiec sie nie martwie ;)
-
Napewno teraz mozesz zrobic jedna rzecz jeden kwałek plastra przeprowadzic pod broda i przykleic do spodu ucha. I tak przetrzymac do Warszawy, a w Wawie krysia IC pokaze! Trzeba kleic puki nie skończy wymiany zebów, bo potem juz nic nie pomoze
-
Pytanie nre 1 Czy Egri wymienia /niał zeby? Pytanie nr 2 jak długo uszka sa podniesione?
-
Zdecydowanie lepiej popros Hodowce. Weterynarze niestety niewiele wiedza na ten temat :(
-
Florance zaraz dostanieszochrzan ;) za to ze foty sa nie w galerii ;) Kryj sie przed moderatorem ;)
-
A słuchajcie ;) Jak Arwi była mała to była moda na kładzenie ogonów. Wszyscy na ringach usiłowali za wszelka cene psom ogony kłasc na grzbiecie ;) jak ogonek był zakrecony połozony na boczku to go nie było widac i wygladał jak ciety ;) A w jakims kraju to wystawiaja sznaucery trzymajac z naturlane uszy do góry a ogon howaja w zmaknietej dłoni i pies wyglada jak by był ciety ;) tak wiec wyglada na to ze to naprawde kwestia mody. A Mammy w Polsce atkiego pożal sie boże hodowce, który na kazdej wystawie głosno wyraza swoja opinie na temat ogonó i twierdzi ze jest wzorzec na kształt ogona a jak sie go zapyta gdize opublikowany to on nie wie. Ale gadac to potrafi, a psy to mu tak smierdza.... że lepiej by sie zajał ich wykompaniem a nie kształtem ogonó cudzych psów ;)
-
Na tym niewielkim odcinku napewno ;)
-
Arwenka tez ma zakrecony taki jak Roni i nikomu to nie przeszkadza. Robin to łazenie po stole to tez po Mamusi ;) Im wyzej tym lepiej !
-
Dowcip był dobry , ale nie przeginajcie dziewczynki prosze ! Dyskusja Dyskusja, ale każdy ma swoja godnosc!
-
[quote]dobrze, że nie podkleja się męskich penisów, żeby ciągle stały hłe hłe [/quote] NO HIT SEZONU PODSUMOWANIE MEGA CZAD ;)
-
A ty wiesz czy wogóle ogonek Fancy sie krecił? Z tego co wiem to było działanie zapobiegawcze , na wszelki wypadek. Ale moze źle wiem
-
To nie bajki tylko szczera prawda!!! Czas otworzyc oczy! Czesi zrobia wszystko byle tylko wygrywac! przykro mi, ale prawda jest okrótna. Nastawianie uszu operacyjnie to powszechnie stosowana praktyka! A i za ogony teraz sie biora. Niedługo wymysla jak operacyjnie poprawic kontowanie i tez to beda robic. Bo pies to przeciez rzecz i ma wygladac tak jak nam sie podoba! Wiec bedizemy kleic, operowac, ciąć.... Wzorzec mówi wyrażnie OGON Naturalny !!!!!!!!!!!!!!!!! Co to znaczy naturalny ? NATURALNY - czyli taki jaki wyrosnie! zakrecony, szabelkowaty, prosty nie ma znaczenia, krótszy, dłuzszy nie ma znaczenia, bo ma byc NATURALNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety ogon zakrecony czesto jest mylony z ogonem zajeczym, a jedno nie równa sie drugiemu. I dlatego jest teraz moda na prostowanie ogonów. Ale w sumie oki jedni sobie robia operacje plastyczna nos a, a inni operacje ogona psu :D