Jestesmy po 1 zajeciach na kursie PT.
Prosze opiszcie jak to wygladalo u Was, bo ja sie troche zestresowalam...
Byla dzis potworna pogoda, pies sie zestresowal (nie tylko moj, ale wszsytkie, ktore tam byly) a ja znim...
Sunia pierwszy raz miala kontakt z taka iloscia psow i jeszcze w dodatku cos od niej chcialam inaczej niz zwykle na spacerze....
Tak sobie tlumacze jej zdenerwowanie- miala prawo w obliczu tylu nowosci sie zdezorientowac. Zal mi jej bylo :(
Jak u Was osoba prowadzaca szkolenie rozpoczela prace z tak zachowujacymi sie psami???
Jakie obroze musieliscie miec dla psow???
Prosze opiszcie dokladnie.
Jak rozpoznac, ze szkolenie jest prowadzone wlasciwie?