No właśnie obawiam się, że nie zacznie! Chyba, że w domku radykalnie zmienią podejście do niej i swoje zachowanie. Mam takie skromne zdanie, że za dużo tam było roztkliwiania się nad Piegusią (co w pewnym sensie, w tej sytuacji jest zrozumiałe).
Ja właśnie przez parę dni sprowadzałam swoją Fantę schroniskową do parteru, bo okazało się, że straszna dominantka z niej wyszła. A w schronie była taka bida, ostatnia do miski. Niestety, tutaj trafiła do innego stada, które traktuje ją ulgowo i panience szajba odbiła.
Szkoda mi tego Piegacza małego, bo sama mam też bardzo "problemogenną" i agresywną sukę po koszmarnych przejściach (oprócz Fanty) i uważam, że każdy pies musi mieć swoją szansę na normalne stado i życie.
P.S. Nie wiem, jak feromony ale ja polecam Stresnal w syropku. Nie jest drogi i bardzo ładnie wycisza psa i poprawia mu humor.