-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
No pogoda do zdjec cudowna :shake: A bedzie jeszcze gorzej :eviltong:
-
[quote name='omry']A. Mam jeszcze jeden problem. Trzy psy. 1,2 kg, 7 kg i 40 kg. Ktoś ma pomysł, jak z całą ekipą wychodzić jednocześnie? :evil_lol:[/QUOTE] Zalezy jak sa spokojne ;). Ja z cala trojka nie wychodze prawie nigdy, ale jak juz musze, to Jariego biore do lewej reki przy nodze, a jamnice w prawa tez krotko... inaczej chyba bym sie o nie zabila ;)
-
Ja zaglądam regularnie :) Czekam na wizyte u weta.
-
Niezła jazda :diabloti: Ale niestety tak to wygląda. Pani, posiadaczka kilku dyplomów, jak widać niesamowicie jej to pomogło i pewnie pomaga "w pracy" z psami. Natomiast pieniążki bierze. Żyć nie umierać.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jak dla mnie to nie trzeba szukać przykładów skur.... aż w hameryce. Popularne reklamy w TV zachwalające trujący szajs z glutaminianem, nie dość, że zwykle umieszczają uśmiechniętą panią domu, która z owym specyfikiem robi cuda w kuchni, to jeszcze zwykle też występują w niej dzieci owej pani, którym danie smakuje dużo bardziej niż "wcześniej". To jest dopiero chamstwo. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Piwo to jeszcze inna sprawa. Kaloryczne w... ;) I cycki facetom rosną, fuj :eviltong: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Cola to straszne świństwo, bo cukru jest w tym więcej niż wody ;). Cola light to jeszcze większe świństwo bo jest w tym aspartam. Soki też nie bardzo gdyz zakwaszają organizm i mają mnóstwo cukru. Szczerze to ja wolę się napić jakieś dobrej wody, nawet z gazem niż coli, żeby ugasić pragnienie. Inna sprawa, że colą się nie da napić. Colę się popija ;) Wyjątkiem jest popicie czegoś wyjątkowo ciężkostrawnego, gdyż cola "dobrze" robi na trawienie przez swój kwas, ale jeść ciężkostrawnie też nie powinno się często. Ja dziś np. godz prawie 20:00, cały dzień zjadłam 5 kawałeczków śledzia z cebulką i bułkę. I nic więcej :diabloti: -
Myślę, że w tym przypadku chyba lepiej jakby już była w schronisku, zostałaby wyleczona, a później zaadoptowana, niż jakby miała wrócić do "właściciela" któremu najwyraźniej choroba suki nie przeszkadza :roll:
-
Mix ma potencjał ;) Ja to bym się i nawet pewnie skusiła jakbym miała dom z ogrodem, za dużo czasu i pieniędzy. Ale przystałabym na suce :lol:
-
Szkoda psa :(
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Nie, sól sprawia, że są bardziej słone. Potrawy same w sobie mają swój określony smak ;) Ja np. myślę zrobiłam małą rewolucję w domu TŻ, gdzie na początku byłam zatrwożona tym, że dodają maggi do zupy, albo wegety. Już nie mówiąc o tym, że solniczka była w stałym użyciu (solili wszystko, nawet kanapki) i pili mnóstwo napojów gazowanych. Ojciec TŻ przywoził z hurtowni zgrzewki czipsów i słodyczy. Skończyło się tak, że TŻ ma teraz dużo większego hopla na punkcie zdrowej żywności ode mnie, a zaczęło się po prostu od mojego nieustannego zdziwienia na temat tego jak można pić colę zamiast wody, tak na co dzień. Albo mieć w domu zgrzewkę czipsów na stałe ;) Bo u mnie się to jadało od święta (i to dosłownie, na święta u mnie cola zawsze jest tradycyjnie, ze 2 butelki ;) ) i to było normalne. Najważniejsze to mieć świadomość tego co się je. Bo wtedy jest od czego zacząć zmiany. -
OMG :mdleje: evel, a może ty się skusisz? Taki "fajny" mix miłych ras :eviltong:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Ja wiem, żartuję sobie ;) Ale jeśli by chcieć wyeliminować wszystko, co jest w jakiś sposób niezdrowe, niewłaściwe, to byśmy się odżywiali powietrzem, słońcem i energią kosmiczną ;)[/QUOTE] Nieprawda. Tj niestety problem tkwi głównie w chemii, ale jakby się uprzeć to można kupować eko żywność. U nas i tak jest dobrze, bo nie ma GMO i całego hamerykańskiego trendu na "sztuczne i duże". Są owszem jabłuszka w marketach świecące jak karoseria o dziwnie idealnych kształtach i nie pachnące jak jabłko, ale można znaleźć obok nieco brzydsze, które nie ślizgają się w dłoni. Ja się przyznam, że nie mam hopla na punkcie zdrowego odżywiania, ale staram się trzymać pewnych zasad. Przypraw w ogóle używam mało, bo nie lubię. Mam swój sprawdzony zestaw i się go trzymam. Czasem zapomnę posolić coś w ogóle i nawet nie zwrócę uwagi ;) -
Pewnie przytył :evil_lol:
-
Łupież ze stresu owszem też się zdarza, ale ona ma niewątpliwie chorą skórę :roll: [QUOTE] A poza tym, jest pozytywnie walnięta, nie do końca myśli co robi, szaleje, ciągnie na smyczy, użarła mnie w palec i jest trochę spuchnięty :lol:[/QUOTE] Hehe, doberman :lol:
-
Nooo ale wolałabym, żeby nie została zdeptana :evil_lol:
-
Dobermanka ma nużyce?
-
[quote name='Aleksandra95']heeej :) Amber, Cortine (nie wiem czy dobrze jej imię pisze ) tez byś brała ? ;) bo niestety na mnie i dorke rzuciło się 4 jamniki na raz tu na wsi i niestety Dora jakoś nieprzyjazna do nich się wydaję.:lol:[/QUOTE] Nie, nie wezmę jej do 3 dużych psów i jeszcze do 2 suk ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Cukru nie, soli nie, mąki, pieczywa białego nie, gazowanego nie, słodyczy nie, chipsów nie, przetworzonego nie, smażonego nie, mocno przyprawionego nie... Gdzie przyjemność z jedzenia, ja się pytam?! :evil_lol:[/QUOTE] Wszystko można ale z umiarem ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='betty_labrador']nie wszystko ;) nie mozesz tak ugólniać. I nie możesz tez powiedziec że cywilizacja stworzyła wartościowe , wieloskładnikowe pozywienie instant.. To że masa ludzi sie tym żywi nie znaczy że i ja mam to wybierać. Warto troche zagłębic sie w literature fachowa. Ja nie opowiadam bajek z głowy ;) Przeciez tez musze jesc, ale moge wybrac co jem- czyli pokarmy ułożone z prostych składników.[/QUOTE] Tutaj się z tobą zgodzę na pewno. Szczególnie jeśli chodzi o cukry proste, to najgorsze co może być dla organizmu. No i żywność przetworzona, wszystkie fastfoody z ogromną ilością cukru i tłuszczów nasyconych. Jeszcze jedno niebezpieczeństwo tkwi w chemii, która jest wszechobecna, a niektórzy nawet sobie nie zdają sprawy z jej istnienia. Wszystkie kostki rosołowe, maggi, wegeta, sosy z torebek to najgorszy syf. Ja tego nie stosuje u siebie i czasem jak się przejdę do knajpki i podadzą mi np. rosołek na kostce, to piecze mnie przełyk, bo nie jestem w ogóle przyzwyczajona do takiej ilości "smaku". Pamiętam kiedyś pojechaliśmy z TŻ w góry i mieliśmy posiłki w hotelu.... Po 2 obiadach nasze podniebienia, żołądki, a przede wszystkim rozum odmówił jedzenia w tej "restauracji" bo wszystko było z glutaminianem. Zaczynaliśmy od zupki, przez sosik do mięska, na ziemniakach też posypanym jakimś gównem. Kompocik też był, a jakże. Tak słodki, że się bebechy wywracały. Do końca życia nie zapomnę tamtejszego "jedzenia" bo to był prawdziwy koszmar. Zrezygnowaliśmy z obiadów w ogóle tam, bo jeszcze bym jakiegoś uczulenia w końcu dostała. Mogę zjeść od czasu do czasu czpisy czy hamburgera, ale jeść codziennie takie ilości chemii... Rak żołądka gwarantowany :p Najgorsze jest to, że niektórzy nie widzą w tym nic złego i dodają kostkę do każdej zupy jaką robią i do każdego obiadu sypią wegetę. A potem jak zjedzą coś naturalnego to nie ma dla nich smaku. Nic dziwnego, jak mają wypalone kubki smakowe. Jak słyszę, że dla kogoś warzywa nie mają smaku, to się pukam w głowę... A znam kilka takich osób, które warzyw czy owoców w ogóle nie jedzą :mdleje: Choćby ciotka TŻ. Wszyscy się zawsze tak nią "zachwycali", że cały czas jada niesamowicie tłusto i ciężko, a mimo sporej nadwagi serce zdrowe, 0 cholesterolu... Od pół roku choruje na raka żołądka i jak wiadomo, jest to walka już raczej przegrana. Spożywanie warzyw i owoców zmniejsza szansę zachorowania na tego raka nawet o połowę. Tak więc czasem lepiej sięgnąć po pomidorka czy jabłko, zamiast po batonika. Już nie mówiąc o tym, że takie jabłko zawiera mnóstwo witamin oraz np. magnezu (cukru też, ale na pewno nie tyle co w batoniku i jest to inny cukier), a pomidor np. ma full beta karotenu i potasu. Batonik natomiast nie ma nic. Najwyżej może zaszkodzić ;) [quote name='Vectra']to amerykanie , to amerykanie ... kiedyś rzucili nam stonkę , teraz rzucają rakami [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] papieros dobry na wszystko [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] [URL]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/15244_457482454297332_7211032_n.jpg[/URL][/QUOTE] Ja muszę rzucić to cholerstwo... :shake: Czasem jest tak, że wypalę 1 dziennie, a czasem tak mnie ciągnie, że kończę na 6 albo i więcej... A kaszel jest, samopoczucie tragiczne po zapaleniu, wszystko śmierdzi... :Help_2: -
Dobrze, że już dren wyjęty :)
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Mnie mój TŻ lubi w ten sposób uszczęśliwiać tj on wie, że ja lubię słodycze i czipsy, ale sama ich sobie nie kupuje (słodycze jeszcze tak, ale na czipsy szkoda mi kasy i zdrowia ;) ) więc jak jestem z nim i mamy się spotkać, to zawsze kupuje wielką torbę tego co lubię, później leże cały wieczór na kanapie, batoniki zagryzam czipsami i popijam colą i czuję się jak prosiak. A potem jest mi niedobrze i mam brzuch jak balon :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja jem dużo rzeczy, ale w małych ilościach ;) Czasem jest tak, że potrafię na cały dzień zjeść np. miskę płatków z mlekiem, 2 kanapki i jakiś owoc. Dziś np. zjadłam dużo bo 4 pierogi, nóżkę kurczaka, 2 łyżki ziemniaków, 1 łyżkę buraków i twixa. Kiedyś pojechałam z przyjaciółką na wyjazd zorganizowany i ja byłam w szoku ile ludzie jedzą na obiad, a oni byli w szoku ile jem ja, bo moja porcja była 2x mniejsza niż ich :eviltong: Od tego czasu przyjaciółka jak tylko jej powiem, że się coś źle czuje, to od razu ma wytłumaczenie na wszystkie moje problemy "bo nie jesz!" i się zaczyna tyrada. To samo z chorobami, jak leże na antybiotyku to mam 3 smsy dziennie "tylko jedz dużo!" :evil_lol: Mi się po prostu nie chce jeść. Nie odczuwam głodu, a wiadomo, że na siłę jeść nie będę. A jak już jem to szybko się najadam. Zwykle mnie łapie głód późnym wieczorem i w nocy, ale wtedy już nie wypada się najadać, bo niezdrowo. A jak już zjem w nocy to potem nie muszę jeść przez większą część dnia i kółko się zamyka ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']pachnące kiełbasy też są mega :loveu: na podlasiu takich wyrobów na małą skalę jest mnóstwo, plus rodzina na wsi robi, plus wujek czasem przywozi kiełbasę z dzika... mniam mniam mniam :loveu: dobry usmażony boczuś też jest super[/QUOTE] Odwiedź mnie kiedyś :loveu: Z tą kiełbasą oczywiście :evil_lol: -
Musze zatem bardzo kochac jamnice :evil_lol: