Oni tam mają dość roboty np. ze zbieraniem wszystkich wałęsających się psów na ulicach, które pewnie tylko wyszły sobie na spacerek po okolicy.
Ale zaraz jest zabierany przez kolejną nawiedzoną ciotkę jako "porzucony" i dołączony do kolekcji 10 czy 15 psów z błaganiem o "DT, hotelik, deklaracje i karmę" :diabloti: