Witam wszystkich, bo piszę tu po raz pierwszy. Mam pewien problem z psem, który nie zawsze przychodzi na wołanie. Nie umie oprzeć się pokusie, gdy znajdzie coś do jedzenia, a jak już coś dopadnie, to nie ma opcji, żeby go złapać. Od jakiegoś czasu trenuję na lince i to nie ten sam pies. Owszem, czasem jeszcze kombinuje, ale postępy są kolosalne. Jednak jest taki problem, że jak tylko zdjęłam linkę (pewnie za wcześnie, ale stało się), to on natychmiast zorientował się, że może robić co chce i mimo braku pokus dokładnie mi pokazał, że mogę mu nagwizdać pod ogon. No i mam pomysł, żeby jeszcze potrenować na lince, ale zamienić ją na obrożę elektryczną. Oczywiście do czasu, aż osiągnę pożądany efekt - nie zamierzam do końca życia razić go prądem, który mimo, że niezbyt silny to jednak przyjemny zapewne nie jest - w sumie o to przecież chodzi w obroży.
I tu mam pytanie: jaką obrożę kupić? Czy obroża Petainer jest bezpieczna i dobra (mało-awaryjna). Czy jednak zainwestować w PetSafe czy nawet coś droższego? Nie chciałabym wydać za dużo, ale z drugiej strony nie chcę wyrzucić pieniędzy a już na pewno nie chcę zrobić krzywdy psu. Zresztą i tak mam nadzieję, że wystarczą mu wibracje