Justyna Osman
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justyna Osman
-
Kilka dni temu,zgodnie z waszą radą, zrobiłam ogłoszenia. Właściciele się po nią zgłosili.
-
kurczę, to miało być zdjęcie :(
-
[img]p250214_0836[/img]
-
Okazało się że to nie york, pisałam do koleżanki, która zna sie na psach i powiedziała mi, że jest bardzo podobny do yorka, ale to kundelek.[IMG]P250214_0836[/IMG]
-
Dziękuję za forum o czystości :) na pewno mi pomoże, a teraz idę z nią na spacer, bo mam przeczucie, że chce się załatwić :)
-
POMOCY ! Zsikała się na podłogę!
-
Próbuję, ale ciągle ucieka, bo bawi się z braćmi i wychodzi rozmazane :( Rzucają im piłeczkę. Są tacy podekscytowani psem w domu :)
-
Mieliście rację. Uświadomiłam moim rodzicom, że to piesek domowy i że mu zimno na dworze. A teraz biega wesoło po domu :) Wszyscy są zadowoleni z tego, że jest w domu :D
-
Po długich rozmowie z rodzicami piesek jest w domu, pozwolili mu :multi:
-
Pragnę dodać, że Reksio jest jej wzrostu i wagi, a poza tym odwal się od moich rodziców :angryy:, oni nie wiedzą jaka to rasa psa, a jak powiem, żeby trzymać ją w domu to się nie zgodzą, nawet z nimi o tym rozmawiałam, nie zgodzili się.
-
Po pierwsze rozmawiałam z rodzicami o tym żeby wziąć ja do domu, to sie nie zgodzili:-(, a po drugie to nie muszę zaprzęgać araba do wozu, bo mam własnego konia.:angryy:
-
To mam ją wypuścić ? żeby żyła w tych samych warunkach ( na dworze ), ale bez żadnego pożywienia??? Przecież wypuszczona na wolność zbyt wiele do jedzenia nie znajdzie, a w mojej okolicy nie ma nikogo takiego, kto by wziął psa DO DOMU. Tak, mieszkam na wsi, i każdy kto ma psa trzyma go w budzie...
-
A poza tym na łańcuchu to krowy w oborze stoją.
-
Ona wcale nie jest zabawką dla mojego psa ani dla mnie !
-
Przecież ma budę, a poza tym trzymanie jej w mieszkaniu to niezbyt dobry pomysł. Nasze mieszkanie jest za małe by trzymać ją w nim trzymać. A co do Reksia i jego "terytorium", to przyzwyczaił się do niej i nawet ja po pyszczku liże, więc problem z "przestrzenią prywatną" Reksia jest rozwiązany.
-
Bo nie mam jej gdzie zatrzymać, a poza tym ona ma przystrzyżoną sierść, nie jest długa tylko taka mniej więcej do połowy jej nóg.
-
A poza tym to zainteresowałabym sie nimi, każdym znalezionym bym sie zainteresowała. Mój tata szuka psa od gwiazdki, więc każdy znaleziony piesek znalazłby u nas dom...:multi:
-
Tamtych już dwóch nie ma. Zapewne ktos je złapał, bo i ta co ją złapali moi rodzice to sama przyszła, była głodna więc sie nie bała. Była sama...
-
Już nie potrzeba, dała się jeden złapać. Ale jest drugi problem, mianowicie, to jest suczka, i w boksie mamy psa i jak się ją wpuściło do niego to on ja zaczął gryźć. I żeby ją złapać to czekałam aż się położy gdzieś w rogu przy płocie i tam ją głaskałam, a po tym jak się ją tam do Reksia wpuściło, to ona teraz się mnie boi. Co zrobić aby mój pies jej nie gryzł?
-
Ale w okolicy nie ma nikogo takiego.
-
Myślałam nad tym, żeby wykopać dół, położyć najcieńsze patyki a na nie coś do żarcia, ale przyjacióła sądzi że to niebezpieczne.
-
Nie sądzę. Byli ze mną braciaki, i chcieli mi pomóc ale uciekały, a nikt inny z mojej okolicy nie wie, że tam są. Oprócz rodziców, bo to oni pierwsi je widzieli.
-
A jaki ma to związek z moim problemem?
-
..........
-
Czy ktoś mógłby mi pomóc?