Okazało się że to nie york, pisałam do koleżanki, która zna sie na psach i powiedziała mi, że jest bardzo podobny do yorka, ale to kundelek.[IMG]P250214_0836[/IMG]
Mieliście rację. Uświadomiłam moim rodzicom, że to piesek domowy i że mu zimno na dworze. A teraz biega wesoło po domu :)
Wszyscy są zadowoleni z tego, że jest w domu :D
Pragnę dodać, że Reksio jest jej wzrostu i wagi, a poza tym odwal się od moich rodziców :angryy:, oni nie wiedzą jaka to rasa psa, a jak powiem, żeby trzymać ją w domu to się nie zgodzą, nawet z nimi o tym rozmawiałam, nie zgodzili się.
Po pierwsze rozmawiałam z rodzicami o tym żeby wziąć ja do domu, to sie nie zgodzili:-(, a po drugie to nie muszę zaprzęgać araba do wozu, bo mam własnego konia.:angryy:
To mam ją wypuścić ? żeby żyła w tych samych warunkach ( na dworze ), ale bez żadnego pożywienia??? Przecież wypuszczona na wolność zbyt wiele do jedzenia nie znajdzie, a w mojej okolicy nie ma nikogo takiego, kto by wziął psa DO DOMU. Tak, mieszkam na wsi, i każdy kto ma psa trzyma go w budzie...
Przecież ma budę, a poza tym trzymanie jej w mieszkaniu to niezbyt dobry pomysł. Nasze mieszkanie jest za małe by trzymać ją w nim trzymać. A co do Reksia i jego "terytorium", to przyzwyczaił się do niej i nawet ja po pyszczku liże, więc problem z "przestrzenią prywatną" Reksia jest rozwiązany.