-
Posts
75 -
Joined
-
Last visited
About tibro
- Birthday 04/27/1976
Converted
-
Location
Dublin, Ireland
Contact Methods
-
WWW
http://www.tibroteam.com
tibro's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='Madie']Myśleliście o przyzwyczajaniu do klatki kennelowej?[/QUOTE] to jest ostatecznosc. Merci - starsza suka mieszkala cale zycie w zamknietej klatce lub zasiatkowanej budzie, stad jej zachowania sikania na beton (prawdopodobnie pierwszy raz zobaczyla trawe ze mna na pierwszym spacerze), nieumiejetnosc poruszania sie po domu (schody, kanapa) ani chodzeniu na smyczy. chcialabym miec NORMALNY, otwarty dom i zazegnany strach separacyjny (jak mniemam to wlasnie nasza adopcyjna dziewczyna ma w glowie)
-
w zyciu nie myslalam ze zaloguje sie na dogomanie z pytaniem - jak oduczyc jamnika sikania/kupania plus mega niszczenia w domu :mad: a jednak. 4.5 letnia suka z adopcji - mega masakra - niszczy, zalatwia sie w 5 min po zamknieciu drzwi od domu (niejednokrotnie sprawdzalismy ile zajmuje jej kupa w samotnosci) roczna suka - jej corka robi dokladnie to samo. dodam ze jamniki mam cale zycie, pierwszego dostalam w 89' jako 12 letnia dziewczynka. NIGDY w zyciu nie slyszlaam ani nie widzialam takich akcji i obalalam mity o jamnikach zlosliwych, charakternych, niszczacych i niewychowanych. szukam sposobu na ratowanie naszej psychiki, bo nie wiem jak dlugo to wytrzymamy. suki przygarniete sa w listopadzie z 'rozmnazalni', starsza nie wyszla z klatki pare dni, nie dala sie glaskac, gryzie wszystkie psy bez ostrzezenia, dla mnie i mojej rodziny jest najcudowniejszym i najlagodniejszym psem. rczna corka - rozbojniczka, strachajlo jakich malo podgryza dzieciom obcym nogi i gdyby mogla rzucilaby sie na doroslegom przed psami spiernicza :shake: jestem w mega kropce, bo autentycznie, pogadalabym z behawiorysta ale mieszkam w irlandii, tu jamnikow prawie nie ma - stad moje wolanie o pomoc na stara dobra dogomanie. licze na cud i madrych doswiadczonych ludzi i fajne madre odpowiedzi, pozdrawiam :drinking: Tibro
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2013 roku...
tibro replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[attachment=2908:10830.attach]Pajda, ukochana nasza.....zabita przez rozpedzony samochod, kierowca nawet sie nie zatrzymal, odjechal.... byla z nami tylko 2,5 roku -
Poszukuje suczki rodowodowej gladkiej standard JAMNIK :painting: dla mojej rodziny w kielcach.:loveu: dojade do wawy, katowic, bialegostoku :terazpol: potrzebna do mamcenia, spania w lozku i towarzyszenia sznaucerce miniaturce :Dog_run: i 3 kocicom.:kociak::kociak::kociak: kontakt - najlepiej mailowy :user: [EMAIL="kann.pola@gmail.com"]kann.pola@gmail.com[/EMAIL] dzieki tibro :drinking:i spolka
-
Pamietamy....
-
Remik spędzi Święta w SWOIM DOMU!!! DZIĘKI WAM!!!!!!
tibro replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
heeej hop!!! do gory!| -
Remik spędzi Święta w SWOIM DOMU!!! DZIĘKI WAM!!!!!!
tibro replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
hop hop, nie spijcie!! czekam na dobre wiesci i kibicuje wszystkim, ktorzy pomagaja tym biedactwom jestescie wielcy :multi: -
Remik spędzi Święta w SWOIM DOMU!!! DZIĘKI WAM!!!!!!
tibro replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Hej, podbijam oczywiscie! Dzieki za PW, bo rzadko bywam teraz na dogomanii. Nie mam czasu, szczerze powiedziawszy. Wrzuce jakis grosik, ale prosze o wszystkie dane do przelewu zagranicznego. I jesli moglabym prosic na PW albo prywatnego maila. Dzieki i pozdrawiam p.s mam nadzieje, ze szybko i pozytywnie sie sprawa zakonczy -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
tibro replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
i ja tu gdzies tez, platajac sie...jestem [`] -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
tibro replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
i ja pamietam o kolezance ze szkolnej lawki... dla wszystkich po drugiej stronie zapalam lampeczke :candle: -
i ja sie dolaczam [*]
-
2000 rocznik kupiony w lutym za 11800 poszedl za...5800 :crazyeye: teraz paczka chusteczek i placz :D tak na prawde to nasza dobra znajoma go sprzedawala, bo wyjezdzala do Kenii i potrzebowala kasy, my zrobilismy akcje i w 2 dni znalezlismy kupca na saabolot...okazja taka, ze nowy wlasciciel caluje auto codziennie po 100 razy z radosci...:evil_lol:
-
a 2 tygodnie temu szukalismy "na gwalt" kogos chetnego na saabolot... i sprzedany zostal za pol ceny!! tyle ze w tych irackich saabkach to kierowniczka po innej stronie :evil_lol: a galeria mi sie rozrasta, czekam tylko na jakies hiciory ujeciowe i wstawie
-
Amstel, Trab, krzycz, pisz, rozglaszaj gdzie sie da, ja tez nie mialam zielonego pojecia ze tak szybko i sprawnie to pojdzie. Myslalam ze psa bede miala od razu w Irlandii a tu musial moj TZ pojechac po nia do Anglii...male piwo w porownaniu z jazda do Polski i wracaniem (nasz stary saab nie jezdzi dalej niz 100 km od domu :D wiec wycieczka do Polski autem to w ogole nieporozumienie)...mielismy juz plan leciec do Polski a w druga strone pozyczac auto z hertza albo innej firmy, ale jak slyszeli ze chcemy jechac dalej niz do Niemiec, to juz patrzyli na nas jak na .... yyy..."ze wschodu" :mad: ?? Potem kwestia samolotu tez nam przeszla przez mysl.....1350 euro (za ta kase to mozna leciec 1350 razy w promocji z DUblina do Londynu :evil_lol: )....plus klatka, plus obserwacja w dublinie, plus stress zwiazany z taaaka podroza itd. Niezazdroszcze w kazdym razie, bo nam sie udalo tylko dzieki Sylwii, teraz pewnie bym dalej siedziala i gapila sie na zdjecie Bromby na pulpicie mojego komputera:-( Walcz!!! wejdz sobie na londynek albo na irlandzkie fora, pisz i sledz ogloszenia, a noz widelec i bedziemy kolejna rodzina w komplecie na wyspie. pozdrawiamy tez cala reszte ktora nasza historie sledzi...wciaz :D
-
W poniedzialek o 8 rano moj TZ wraz z Bromba wygramolili sie z auta na podworku.:painting: Oboje z podkowami pod oczami :eek: :eek: (TZ po 2 dniowej podrozy a Bromba po tygodniowej) przywitali sie ze mna "helou" i bez specjalnego entuzjazmu ze strony w/w oboje udali sie w kimono :-o Po przebudzeniu parenascie godzin pozniej obejrzalam zdjecia z Londynu, uslyszalam opowiesc jak to bylo w domu u Sylwii, Wojtka i Kory (skad to Bromba juz nie bardzo chciala wracac), jak autobus jechal 11 godzin, jak przyjechal za wczesnie i jak to w koncu Panowie wreszcie spotkali sie o 7 rano w blizej nieokreslonym miejscu na wyspie na stacji Esso :diabloti: Pozniej nastapilo "przejecie zakladniczki podrozniczki" :D i wycieczka do Londynu m.in pod palac samej Krolowej:crazyeye: Opowiesciom nie bylo konca. Niestety poki co mamy "zagrody" dla naszych owieczek w domu zeby sie przyzwyczaily i przesiakly swym zapachem.:angryy: Dzis pierwszy raz dwie duze byly razem w ogrodzie na siku w kagancach (ktore po 2 minutach sobie sciagnely), z trzecia nasza sucza jeszcze poczekamy bo jest mlodziuchna i namolna bestia a Panna Bromba ma slabe nerwy :mad: . Jutro idziemy na dlugi spaceer...kompletnie w piatke : 3 psy :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: i my:huh: :huh: Dzieki Sylwii ktora przywiozla nasza sucz na wyspe i Wojtkowi ktory zlokalizowal Michala i musial wstac w niedziele o 7 :cool3: mamy juz nasza Brombe w domku:cunao: Jeszcze raz kochani z calego serca Wam dziekujemy! Paula i Michal